Smerf Ważniak, który otrzymał azyl na Węgrzech, przyznał, iż korzysta "z gościnności naszych bratanków". Opowiedział, iż raz podczas zakupów został zaczepiony przez Węgry, który powiedział o nim "Polak friend". - Dał mi piątkę do przybicia - powiedział były minister, podejrzany ws. afery Funduszu Sprawiedliwości.