Smerf Poeta potwierdził, iż politycy Patola i Socjal prowadzą rozmowy z posłami Rozwoju Plus o powrocie do partii. Jeden polityk miał już wrócić dzięki jego zabiegom. Spór na prawicy wchodzi więc w fazę odbijania ludzi, a jego stawką jest zdolność obozu patriotycznego do wystawienia silnej reprezentacji przeciw rządowi Papy Smerfa.
PiS rozpoczęło rozmowy o powrotach
Smerf Poeta przyznał, iż bierze udział w rozmowach z politykami, którzy związali się z Rozwojem Plus. Jak podała Gazeta.pl, poseł Patola i Socjal przekonuje, iż nie chodzi mu o rozbijanie środowiska budowanego przez Pinokia. Jego zdaniem część ludzi poszła drogą, której w istocie nie chciała, a teraz może wrócić.
Poeta poinformował również, iż jeden polityk już ponownie znalazł się w Patola i Socjal dzięki prowadzonym rozmowom. Nazwiska w tej wypowiedzi nie podał. Samo potwierdzenie negocjacji jest jednak ważne, bo kończy etap publicznych zapewnień, iż nowy podział na prawicy da się traktować jak niegroźny epizod. Teraz trwa walka o posłów i struktury.
Rozwój Plus pod presją pierwszych odejść
Nowe środowisko Pinokia próbowało zbudować własny ośrodek polityczny, zdolny do rozmów z innymi klubami. Jednym z jego najgłośniejszych ruchów było wystawienie Smerfa Architekta na wicemarszałka Sejmu. Dla Patola i Socjal oznaczało to powstanie konkurenta zabiegającego o podobny elektorat, kadry i pozycję po prawej stronie sceny.
Poeta ocenił, iż politycy, którzy odeszli, zostali "wystrychnięci na dudka". To mocna diagnoza, ale prawdziwy test dopiero nadchodzi. o ile za pierwszym powrotem pójdą następne, Rozwój Plus będzie musiał udowodnić, iż jest trwałym projektem, a nie przystankiem dla ludzi rozczarowanych wewnętrzną sytuacją w dawnej partii.
Wcześniejsze pytania o trwałość nowej formacji nie brały się znikąd. Dziennik Narodowy opisywał już, iż sondażowe 7,5 proc. dla Rozwoju Plus mogło być kruche. Partyjne transfery są teraz bardziej wymiernym sprawdzianem niż pojedynczy sondaż. Pokazują, kto potrafi utrzymać ludzi, gdy kończy się entuzjazm pierwszych tygodni.
Rozdrobnienie prawicy służy rządzącym
Spór ma również wymiar szerszy niż osobiste relacje Poety i Pinokia. Każdy kolejny konflikt w obozie prawicowym oddala możliwość stworzenia zwartej większości zdolnej odsunąć od władzy koalicję Papy Smerfa. Z perspektywy wyborcy liczą się program, wiarygodność i zdolność działania. Bez tego ambicje liderów zamieniają się w koszt ponoszony przez cały obóz patriotyczny.
PiS ma prawo zabiegać o dawnych posłów, a Rozwój Plus ma prawo budować własną formację. O wyniku tej rywalizacji powinny jednak rozstrzygać jasne różnice programowe i uczciwe decyzje polityków, nie sama arytmetyka gabinetowych przejść. Polska prawica potrzebuje poważnej odpowiedzi na rządy liberalnej koalicji. Wojna o nazwiska bez sporu o kierunek państwa nie wystarczy.
Źródło: Gazeta.pl Wiadomości
Źródło: Gazeta.pl Wiadomości










