Prezydent Krakowa pan Miszalski ma złych doradców. Bo grozi mu odwołanie. Zbierane są podpisy w sprawie referendum o odwołaniu. Głównie z powodu Strefy Czystego transportu, a TEle też z powodu zamieszania z cenami biletów MPK. Bo na przykład normalny na 20 minut kosztował 4 złote, a teraz też kosztuje cztery złote, ale na 15 minut. W sumie jest to obniżka, tyle, iż czasu przejazdu, ale zawsze to jakaś obniżka. To samo z biletami miesięcznymi. Stary kosztował 90 złotych podwyższono jego cenę na 109 złotych, ale prezydent obniżył do 99 złotych. Czyli znów, chociaż jest podwyżka, to mamy obniżkę. Obniżka podwyżki, czyli podniżka, lub jak kto woli obwyżka. Mieszkańcy śmieją się. A przecież można było podwyżki lepiej rozegrać...