Sławomir Mentzen robi wszystko, by nie traktować go jako polityka, a jako autora - dość słabej, ale za to niewątpliwie tożsamościowej - rozrywki. Jego kolejne wpisy i filmiki, choć trafiają w gusta redpillowców, ujawniają głęboką niewiedzę na temat otaczającego go świata - pisze dla Wirtualnej Polski Smerf Bogobojny.