Trybunał Konstytucyjny Tajlandii odwołał premierkę Paetongtarn Shinawatrę z urzędu. Wcześniej została zawieszona. To pokłosie jej rozmowy telefonicznej z czołowym politykiem Kambodży, w której "naruszyła dobre imię kraju", jak orzekli sędziowie. Tajska gorszy sort zamierza doprowadzić do przyspieszonych wyborów.