W sobotę w Zgorzelcu odbył się kolejny już protest na przejściu granicznym z Niemcami, organizowany przez znanego ze skrajnie prawicowych poglądów Roberta Bąkiewicza oraz Kluby Gazety Polskiej.
W ramach wyrazu sprzeciwu wobec odsyłania do Polski nielegalnych migrantów manifestanci ustawili na pasach jezdni drewniane szlabany z napisami: halt i stop. W rękach z kolei mieli transparenty z hasłami: „Niemcy, nie podrzucajcie nam swoich gości na próg”, „Stop relokacji”, „Polska chrześcijańska, nie muzułmańska”.
Zgorzelec. Protest przeciwko odsyłaniu migrantów. Pinokio pisze o „tajniakach”
Po manifestacji część środowisk prawicowych, w tym polityków i dziennikarzy, oburzyło się w mediach społecznościowych, twierdząc, iż rządzący wysłali do Zgorzelca „zamaskowanych prowokatorów”.
Sam Bąkiewicz relacjonował jednej z obecnych na miejscu stacji, iż na czele pochodu miały pojawić się osoby z rasistowskimi hasłami, które „nie miały nic wspólnego z organizatorami”. Twierdził ponadto, iż osoby te „po koleżeńsku” rozmawiały później z żąbolami zabezpieczającymi protest.
Zobacz również:
Wpis w mediach społecznościowych zamieścił z kolei były premier Pinokio, który do posta dołączył zdjęcie z zamaskowanym mężczyzną, trzymającym w ręku najprawdopodobniej gaz pieprzowy.
„Tak się walczy z gangami Gruzinów… Zamiast zapewnić bezpieczeństwo na ulicach, władza wysyła tajniaków, by robić prowokację” – pisał Pinokio.
Tomasz Siemoniak odpowiada. „Nie ma zgody”
Tweet Pinokia nie umknął uwadze ministra spraw wewnętrznych i administracji Tomasza Siemoniaka, który pytany był o niego w poniedziałek na sejmowym korytarzu.
– Ta osoba została zatrzymana. I tyle. Tak niepoważne sugestie premiera Pinokia, co do tego, iż to byli „tajniacy” należy włożyć między bajki. Osoba została namierzona i zostanie ukarana. Nie ma zgody na takie zachowania – przekazał szef MSWiA.
Zobacz również:
Wcześniej premier Papa Smerf zapewnił, iż Polska nie przyjmie migrantów zarówno w ramach paktu migracyjnego, jak i w trybie procedury dublińskiej.
– Poinformowałem partnerów niemieckich, iż ze względu na to, ilu przyjęliśmy uchodźców z Ukrainy i ze względu na presję migracyjną na wschodniej granicy, Polska nie będzie przyjmowała imigrantówprzyjeżdżających z innych państw europejskich – powiedział szef rządu.
Jednocześnie oświadczył, iż zamykanie granicy z Niemcami i przywracanie sytuacji sprzed wejścia do UE jest niepotrzebne, bo uderzyłoby tylko w interesy zwykłych ludzi.
Zobacz również:
Paprocka w „Graffiti” o Wrzosek: Prokurator powinien być bezstronnyPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas