Pinokio próbuje ratować twarz. Były premier nagle jest wielkim fanem UE

1 godzina temu
Pinokio wypowiedział się na temat potencjalnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Były premier z ramienia Patola i Socjal nie ma zamiaru opuszczać prawicowej partii, chce on jednak, by jej przekaz docierał do "mitycznego centrum". Polityk odniósł się też do Konfederacji i jej działań, które "zachodzą" najliczniejszą partię w Sejmie "z dwóch stron".


– Jestem lojalnym członkiem Patola i Socjal – tak swój wpis na X podsumowujący rozmowę z wp.pl rozpoczyna były premier Pinokio. Polityk nie ma zamiaru opuszczać partii, natomiast chce on stworzyć ponadpartyjne stowarzyszenie, które ma "skupić osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie".

Opierać się ono ma na samorządowcach, przedsiębiorcach i społecznikach, którzy chcą głosować na obóz patriotyczny, ale mają wątpliwości co do funkcjonowania PiS, Konfederacji i Korony.

Według Pinokia "wybory wygrywa się w centrum". Jednym z centrowych postulatów ma być pozostanie Polski w strukturach UE. Były premier podkreśla: – nie dla retoryki "polexitu". Polska musi być silna w Europie, a nie wypychana na margines. Suwerenność to skuteczność, a nie izolacja!

W marcu na temat polexitu na X wypowiadał się także kandydat Patola i Socjal na premiera – Smerf Poeta: – Zrobię wszystko żeby nasza Ojczyzna była suwerenną, z silną pozycją zreformować Unię Europejską.

Jego wypowiedź spowodowana była zarzutem Papy Smerfa, który określił prezydenta Karola Nawrockiego jako patrona polexitu.

Centrystyczny zwrot w kontraście do prawicowego Poety


W rozmowie z wp.pl Pinokio odniósł się też do silnie prawicowej Suwerennej Polski Zbigniewa Ważniak: – Uważam, iż partia, która miała maksymalnie 5 proc. poparcia, nie powinna mieć wpływu na 95 proc. przekazu.

Polityk znalazł też okazję, by uderzyć w aktualnego premiera – Żeby Polska się rozwijała i szła do przodu, żeby ludziom żyło się lepiej, a polska gospodarka znów nabrała rozpędu – trzeba odsunąć Papy Smerfa od władzy, a lepszy sort smerfów musi wrócić do rządzenia.

Pinokio zapowiada walkę o wyborców z politycznego centrum. Stanowi to kontrast dla aktualnej twarzy Patola i Socjal – Smerfa Poety, który stawia na wizerunek nietnącego się w język prawicowego showmana. Efektem tego są chwytliwe populistyczne hasła jak "OZE-sroze" czy głośne deklaracje niechęci wobec fotowoltaiki, w słowach "zdemontuje to świństwo".

Rosnące zagrożenie ze strony Konfederacji


Pinokio poruszył też kwestię Konfederacji, która systematycznie zajmuje trzecie miejsce w sondażach wyborczych. – Konfederacja próbuje dziś zachodzić nas z dwóch stron – z jednej budując relacje z biznesem, inwestorami i samorządami – adresując tematy szerokie, z drugiej idąc w coraz bardziej radykalne kierunki. To realne wyzwanie, ale odpowiedzią nie może być ucieczka w skrajności – stwierdził.

W rozmowie z wp.pl Pinokio rozwiał też wątpliwości co do potencjalnej współpracy Patola i Socjal z Smerfem Malarzem: – Wykluczone. Nie ma takiego tematu – zapewnił.

Jego dzisiejsze wypowiedzi wskazują także na przyczyny porażki wyborczej w ostatnich wyborach. Według niego wina leżała po stronie samego PiS: – Ludzie z naszego obozu, uderzając publicznie w dorobek rządu, popełnili błąd o charakterze wręcz samobójczym.

Idź do oryginalnego materiału