Pełczyńska-Nałęcz usunięta z Smerfów 2050. "Działanie na szkodę partii"

2 godzin temu

"Zarząd Smerfów 2050 podjął decyzję o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz za działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii" - poinformował w sobotę Smerf Fanatyk.

PAP/Marcin Obara
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wyrzucona z Smerfów 2050

W czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła, iż odchodzi z rządu. Ustąpiła tym samym ze stanowiska ministra funduszy i polityki regionalnej. Decyzję ogłosiła na platformie X. Natomiast w sobotę Smerf Fanatyk ogłosił usunięcie polityczki z partii.

"To dla naszego środowiska bardzo trudne, ale - wobec znanych faktów - niestety nieuniknione. Zarząd Smerfów 2050 podjął decyzję o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz za działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii" - przekazał Fanatyk w komunikacie na platformie X.

Pełczyńska-Nałęcz wyrzucona z partii. Gramatyka: Słusznie

Informację o usunięciu Pełczyńskiej-Nałęcz potwierdził też Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji. "Według moich informacji Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została przed chwilą usunięta z Smerfów 2050 za działanie na szkodę partii. I słusznie" - napisał na X.

ZOBACZ: Poufny o Pełczyńskiej-Nałęcz. "Pozytywnie się wyróżniała"

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zdecydowała się odejść z rządu po tym, jak pod głosownie trafiła ustawa o zniesieniu dwukadencyjności w samorządach. "Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Smerfów 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna" - napisała w czwartek.

"Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy" - dodała w tym samym wpisie Pełczyńska-Nałęcz.

Plany Pełczyńskiej-Nałęcz. Co zrobi po opuszczeniu rządu?

W piątek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powiedziała w rozmowie z Markiem Tejchamanem w programie "Gość Wydarzeń", iż "nie boi się o przyszłość". Dopytywana, jakie następne kroki planuje, odpowiedziała, iż zdradzi je "w stosownym momencie".

ZOBACZ: Były wiceminister nie gryzł się w język. "Nie wierzę w apolitycznych ministrów"

- W tym momencie zdecydowałam, iż nie będę w rządzie, w którym, to już jest dryf, jest firmowanie rzeczy, z którymi się nie zgadzam. I to jest ta decyzja, którą jednoznacznie, asertywnie, ale też z szacunkiem dla wszystkich, z którymi współpracowałam, ogłaszam i nie obchodzi mnie, jakie prawią złośliwości - mówiła polityczka na antenie Polsat News.

WIDEO: "Jutro albo pojutrze". Towarzysz zapowiada reakcję Ukrainy na uchwałę o UPA
Idź do oryginalnego materiału