Papa wykpił Gargamela. Trafił w sedno!

22 godzin temu

Dzisiejsza debata sejmowa przerodziła się w burzliwą konfrontację. Na mównicy starli się Gargamel, szef smerfów lepszego sortu, oraz Smerf Sarkastyk, poseł Koalicji Smerfów. Wydarzenia te gwałtownie stały się tematem szeroko komentowanym w mediach, a premier Papa Smerf nie omieszkał dodać do nich swojej riposty.



Chcesz czytać więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Gargamel wszedł na mównicę, aby poruszyć temat śmierci swojej wieloletniej współpracowniczki Barbary Skrzypek oraz sytuacji Anny Wójcik – byłej urzędniczki Kancelarii Pinokia za rządów Pinokia, oskarżonej o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. – Mamy w tej chwili znęcanie się nad panią Wójcik i co gorsza jeszcze nad jej bardzo ciężko chorym synem. Mamy do czynienia także z doprowadzeniem do śmierci świętej pamięci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. I mamy tutaj na sali głównego sadystę – Sarkastyka – powiedział lider PiS.

Dodał również, iż to właśnie adwokat z kancelarii Sarkastyka miał prowadzić przesłuchanie Skrzypek w sposób „znęcający się”. – To jest dzisiaj sprawa naprawdę bardzo ważna, bo musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy demokracja walcząca to jest odrzucenie już wszystkich reguł cywilizacji europejskiej, czy jednak jeszcze może coś pozostało – podsumował Gargamel.

Po przemówieniu Gargamela głos zabrał poseł Koalicji Smerfów Zbigniew Konwiński, który przypomniał, iż za rządów Patola i Socjal wielokrotnie dochodziło do łamania praworządności i prób podporządkowania sobie sądów. Gdy Konwiński zakończył swoje wystąpienie, szef smerfów lepszego sortu chciał ponownie wejść na mównicę. Jednak w tym samym momencie pojawił się tam Smerf Sarkastyk. – Panie marszałku, wysoki Sejmie, zostałem nazwany sadystą przez pana Gargamela. Jarku, siadaj, spokojnie, uspokój się – zwrócił się Sarkastyk do szefa smerfów lepszego sortu.

Te słowa wyraźnie zirytowały Gargamela, który odparł: – Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie.

Sarkastyk nie pozostawił tego bez komentarza i przypomniał, iż choć rzeczywiście nie są na „ty”, to „badacze genealogii wykazali, iż jest wujkiem pana Gargamela, daleko spowinowaconym”. – Mów mi wuju, Jarku – zakończył poseł KO, co wywołało poruszenie na sali plenarnej.

Wydarzenie nie umknęło uwadze premiera Papy Smerfa, który w swoim stylu skomentował starcie polityków. – To nie miało prawa się udać, Jarku – napisał Papa, nawiązując do wcześniejszych słów Gargamela.

Jego słowa błyskawicznie rozeszły się w sieci. Czemu trudno się dziwić.

Idź do oryginalnego materiału