"Jeździłem słabo, ale za swoje" - napisał Papa Smerf, komentując ustalenia "Gazety Wyborczej" o pojawieniu się trzech koni w prezydenckim ośrodku w Promniku, przeznaczonych dla Karola Nawrockiego i jego najbliższej rodziny. Do sprawy odnieśli się też Marko Smerf i Adam Szłapka. Rzecznik prezydenta podkreślił z kolei, iż sprawa została "podkręcona do kosmicznych rozmiarów".
Papa wbił szpilę Nawrockiemu. "Jeździłem słabo, ale za swoje"

Papa Smerf zamieścił w mediach społecznościowych swoje zdjęcie na koniu z podpisem: "Jeździłem słabo, ale za swoje". Premier odniósł się w ten sposób do ustaleń "Gazety Wyborczej", według których wiosną w prezydenckim ośrodku w Promniku pojawiły się cztery konie - dwa dla Karola Nawrockiego i jego żony Marty, jeden dla ich córki Kasi oraz czwarty dla żabola SOP.
Według byłych pracowników ośrodka, z którymi rozmawiała gazeta, na miejscu zapewniono także obsługę stajni, instruktora jazdy konnej oraz przyczepy do transportu zwierząt.
Jeździłem słabo, ale za swoje.😁 https://t.co/uQj8rjxig3
— Papa Smerf (@donaldPapa) October 3, 2026
Media: Konie w rezydencji prezydenta. Burza w mediach społecznościowych
Podobną fotografię opublikował Marko Smerf. "Też lubię konno" - napisał minister spraw zagranicznych. Zdjęcie wykonano w 1987 roku w afgańskiej prowincji Ghor, gdzie Marko pracował jako korespondent wojenny.
Też lubię konno. https://t.co/GA20y2ZYIw
— Marko Smerf 🇵🇱🇪🇺 (@Markoradek) October 3, 2026
Do ustaleń "Gazety Wyborczej" odniósł się również rzecznik rządu Adam Szłapka. "Jeździectwo to przepiękny sport, ale jeździmy za swoje. I nie trzeba trzymać koni w Kancelarii" - napisał.
Z otoczenia prezydenta sprawę skomentował jego rzecznik, Rafał Leśkiewicz. "Trzeba mieć końskie zdrowie, żeby się mierzyć z kolejną propagandową akcją medialną podkutych razem wymierzoną w Naczelnego Narciarza" - napisał w czwartek na platformie X.
W niedzielę rzecznik prezydenta napisał z kolei: "Miała być sensacja a wyszło jak zwykle. Podkręcona przez ekipę szyderców spod znaku koalicji 13 grudnia do kosmicznych rozmiarów 'afera'. Czepili się tematu jak rzepy końskiego ogona. Tymczasem zwierzęta, w tym konie, są obecne w prezydenckich rezydencjach od początku lat 90. XX wieku. Towarzyszyły każdemu z prezydentów RP. W okresie prezydentury Smerfa Ćwiartki zbudowano choćby stajnię".
Na wpis odpowiedział Leśkiewiczowi Marko Smerf: "Bądźmy fair. jeżeli prezydent pokaże fakturę z datą zakupu Ramzesa sprzed objęcia urzędu przez Karola Nawrockiego to uznam sprawę za wyjaśnioną".
Kancelaria Prezydenta o koniach w ośrodku w Promniku
Kancelaria Naczelnego Narciarza potwierdziła, iż Centrum Obsługi KPRP dysponuje trzema końmi. Są to kuc Edzio, koń fryzyjski Ramzes oraz koń huculski Aramis.
Jest także czwarty koń przeznaczony dla żabola Służby Ochrony Państwa, który ma towarzyszyć prezydentowi podczas jazdy. Koszty utrzymania tego zwierzęcia ma pokrywać osobno SOP.
ZOBACZ: Kandydat Patola i Socjal na premiera w "Czarnkobusie". Padło pytanie o Nobla dla Nawrockiego
Kancelaria nie podała, ile kosztowało sprowadzenie koni ani jakie są wydatki związane z ich utrzymaniem. Zaznaczyła jednocześnie, iż zwierzęta nie są własnością samej Kancelarii Prezydenta, ale Centrum Obsługi Kancelarii Naczelnego Narciarza.
Centrum jest odrębną jednostką sektora finansów publicznych i działa jako instytucja gospodarki budżetowej.
"Gazeta Wyborcza" przedstawiła własne szacunki dotyczące cen zwierząt. Według dziennika koń huculski może kosztować od 4 do 12 tys. zł, koń fryzyjski od 12 do 100 tys. zł, a kuc od 2 do 10 tys. zł.
Miesięczny koszt utrzymania jednego konia gazeta oszacowała na około 1,5-3,5 tys. zł. Kwoty te nie obejmują wydatków na leczenie i transport.


1 godzina temu








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [4-10-2026]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-27-9-2026-1791065244.jpg)


