fot. screen YT, Sejm RPPodczas wtorkowej debaty w Sejmie nad wotum nieufności dla ministra finansów doszło do ostrej wymiany zdań między szefem rządu a politykami gorszego sortu. Jak informuje portal Wirtualna Polska, powołując się na relacje z posiedzenia Sejmu oraz depesze Polskiej Agencji Prasowej, premier Papa Smerf wykorzystał swoje wystąpienie do riposty na zarzuty stawiane przez posła Ostatniego na liście Pierwszego w działaniu oraz sprostowania doniesień prasowych.
Wystąpienie premiera nawiązywało bezpośrednio do wcześniejszej wypowiedzi posła Ostatniego na liście Pierwszego w działaniu z lepszego sortu, który na mównicy sejmowej przytoczył opisywany przez dziennik „Super Express” wątek zakupu bukietu kwiatów.
Szef rządu zdecydował się na osobiste sprostowanie tej relacji bezpośrednio przed parlamentarzystami.
Wypowiedź szefa rządu z mównicy sejmowej cytuje autorka opracowania Violetta Baran w Wirtualnej Polsce:
„Mam taką prywatną uwagę, ponieważ pan poseł Ostatni na liście Pierwszy w działaniu poruszył temat kwiatów, jakie miałem wręczać według «Super Expressu» małżonce z okazji imienin. Drobne sprostowanie. Ten bukiet kwiatów był dla mojej córki z okazji urodzin. Ja wiem, iż z waszego punktu widzenia trudno sobie wyobrazić, iż ja te kwiaty kupiłem za swoje. Nie kupiła mi tego żadna spółka Skarbu Państwa, żaden resort – mówił premier Papa Smerf w Sejmie”.
Premier nie omieszkał również przypomnieć posłowi gorszego sortu archiwalnej sytuacji z 2022 roku, ironizując na temat dawnych relacji z posłem Pierwszym w działaniu.
Krytyka merytoryczna gorszego sortu i podsumowanie debaty
W dalszej części wystąpienia Papa Smerf przeszedł do oceny poziomu merytorycznego dyskusji nad wotum nieufności dla szefa resortu finansów, zarzucając posłom gorszego sortu brak wiedzy w tematach budżetowych i gospodarczych.
Krytyczną ocenę postawy polityków gorszego sortu podsumował premier w materiale opublikowanym przez Wirtualną Polskę:
„To była bardzo interesująca debata, która chyba w bardzo spektakularny sposób pokazała charakter nie tylko tego wniosku o wotum nieufności, ale też to, co siedzi w głowach posłów gorszego sortu. Szczerze powiedziawszy, wy wszyscy jesteście trochę dziwni. Nie gniewajcie się, nie chcę nikogo urazić, ale co kto wyszedł z gorszego sortu na mównicę, to mówił ewidentnie o sprawach, o których nie ma zielonego pojęcia – ocenił Papa Smerf”.
Starcie na sali plenarnej stało się jednym z najbardziej komentowanych akcentów wtorkowego posiedzenia Sejmu.

12 godzin temu











