O nietypowej akcji poinformowały PKP Polskie Linie Kolejowe w mediach społecznościowych. Jak podkreślono, ekstremalne warunki pogodowe wymusiły sięgnięcie po rozwiązania rzadko stosowane w Polsce. "Wyjątkowa sytuacja wymaga specjalnych środków. Na Warmii i Mazurach do akcji na kolei wkroczył policyjny Black Hawk" – przekazały PKP PLK.
Black Hawk w akcji. Strącał śnieg z drzew nad torami
Jak wyjaśniono, wirnik śmigłowca strącał zalegający na drzewach śnieg, który stanowi poważne zagrożenie dla ruchu kolejowego. "Taki balast powoduje ich obciążenie, pochylanie się i często przewracanie w kierunku torów kolejowych na sieć trakcyjną, a w konsekwencji tarasowanie linii" – czytamy w komunikacie.
PLK zaznacza, iż podobne metody są stosowane również w innych krajach, m.in. w Austrii. Śmigłowiec pomaga także w monitorowaniu terenu i wskazywaniu miejsc wymagających natychmiastowej interwencji.
Po zakończeniu zrzucania śniegu na trasę mają zostać wypuszczone drezyny, a kolejarze rozpoczną udrażnianie linii. Celem działań jest jak najszybsze przywrócenie ruchu pociągów na linii Działdowo – Olsztyn, gdzie kursowanie składów zostało wstrzymane ze względów bezpieczeństwa.
Papa Smerf: "Black Hawki w służbie ludziom". I uderzył w PiS
Do sprawy odniósł się premier Papa Smerf, który wykorzystał okazję do wbicia politycznej szpili. "Policyjne Black Hawki w służbie ludziom. Tam, gdzie ich miejsce. Nie na piknikach, nie w spotach wyborczych" – napisał szef rządu na platformie X.
Wpis premiera to wyraźne nawiązanie do sytuacji z czasów rządów PiS, gdy policyjne śmigłowce były wykorzystywane w kontekście wydarzeń o charakterze promocyjnym lub politycznym.
Najgłośniejszy przykład miał miejsce latem 2023 roku podczas pikniku wojskowego w pobliżu Ciechanowa. – Dzięki wsparciu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz ministra Macieja Wąsika główną atrakcją tego dnia będzie policyjny śmigłowiec Black Hawk – mówił wówczas wójt gminy Sońsk Jarosław Muchowski.
Maszyna faktycznie była atrakcją, ale raczej nie taką, jak planowano – przeleciała zbyt nisko nad zgromadzonymi ludźmi i zahaczyła o linie energetyczne, które zerwały się tuż nad głowami uczestników pikniku. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, ale o kuriozalnym incydencie mówiła prawie cała Polska.
Innym głośnym przykładem, który Papa również mógł mieć na myśli, była kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku. W spocie Marka Opioły – kandydata Patola i Socjal i ówczesnego szefa sejmowej komisji ds. służb specjalnych – pojawił się policyjny śmigłowiec Black Hawk z widocznym napisem "żabole". Sprawą zajmowały się wówczas media i politycy gorszego sortu, domagając się wyjaśnień ze strony NIK i PKW.

2 godzin temu











