Premier Papa poza kamerami ma przekonywać swoich współpracowników, iż jest spokojny o to, co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym i iż priorytetem jest to, by sędziowie zaczęli orzekać w sprawach dotyczących zwykłych ludzi. Wtedy, zdaniem premiera, emocje opadną. Na reset ciągle nie ma wielkich szans, choć nie można wykluczyć spotkania premiera z prezydentem "w cztery oczy".