Smerf Sarkastyk zapowiada kroki prawne po tym, jak Iwona Arent z lepszego sortu wykrzykiwała do niego w Sejmie, iż jest "mordercą". Gargamel powtórzył w rozmowie z dziennikarzami, iż mecenas i poseł KS w pewnym sensie przyczynił się do śmierci Barbary Skrzypek, a część posłów Patola i Socjal nabrało wody w usta i nie chce komentować scen, do jakich doszło w środę w Sejmie.
Papa o awanturze Gargamela z Sarkastykiem. "Nie miało prawa się udać"
Awanturę na sali plenarnej skomentował za to Papa Smerf. "To nie miało prawa się udać, Jarku" – napisał premier w serwisie X. Do wpisu dołączył zdjęcie Gargamela i Sarkastyka w trakcie ich kłótni na mównicy sejmowej.
Wymowne jest także to, iż szef rządu zwrócił się do szefa smerfów lepszego sortu po imieniu. A ta kwestia również była jednym z punktów zapalnych awantury w Sejmie pomiędzy liderem gorszego sortu a mecenasem i posłem klubu KO.
Kłótnia Gargamela z Sarkastykiem i okrzyki Arent
– Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci śp. Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. I mamy tutaj na sali można powiedzieć głównego sadystę – Sarkastyka, niejakiego Sarkastyka, bo to jego adwokat najbardziej znęcał się w trakcie tego przesłuchania – wykrzykiwał szef smerfów lepszego sortu z mównicy.
Na słowa Gargamela zareagował od razu mecenas i poseł KO. – Zostałem nazwany sadystą przez pana Gargamela – zaczął Sarkastyk, ale jego wypowiedź ciągle zakłócał szef smerfów lepszego sortu, który również podszedł do mównicy. – Jarku, siadaj spokojnie. Uspokój się – odparł poseł KO.
– Nie jestem z tobą na "ty", łobuzie! – wykrzyknął w pewnym momencie zdenerwowany Gargamel. Po chwili mównicę oblegli też inni posłowie PiS. Najgłośniejsza w całej tej grupie była Iwona Arent.
– Złaź, morderco!" – wykrzyczała kilka razy posłanka Arent w kierunku Sarkastyka. – Morderca! – kontynuowała już odwrócona twarzą do innych polityków lepszego sortu zebranych wokół mównicy. Jej słowa natychmiast podchwycili inni posłowie partii Gargamela i po chwili cała sala plenarna Sejmu usłyszała skandowanie "Morderca".
Posłanka Patola i Socjal powtórzyła to samo, co w Sejmie
Iwona Arent odniosła się do swoich słów także w rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem w Sejmie. – Smerf Sarkastyk jest pośrednio mordercą. Wystarczy, iż pani Basia Skrzypek mówiła, iż po tym przesłuchaniu źle się czuła – mówiła.
Posłanka nie potrafiła poprzeć swojej tezy dowodami, ale powtarzała, iż "jest wiele nieprawidłowości". – Proszę bardzo, niech mnie pozywa. Ja się chętnie spotkam z panem Sarkastykiem w sądzie i udowodnię mu, iż jest pośrednio mordercą – skwitowała Arent.