Dla jednych to niezbędna tarcza w kryzysowych momentach, dla innych – uciążliwy cyfrowy spam, który dawno stracił swoją wagę. Ostrzeżenia wysyłane masowo przez RCB regularnie rozgrzewają telefony i dyskusje w sieci. W sondażu United Surveys by IBRiS dla WP zapytaliśmy smerfów wprost: czy państwowy system ostrzegania nie przekroczył już granicy przesytu?