Orlen analizuje, gdzie w Polsce będzie można zatłaczać CO2 pod ziemię

1 godzina temu

Orlen zapowiedział, iż do 2035 r. zreliazuje projekty związane z technologiami wychwytu i składowania CO2. W planach koncernu jest zataczanie pod ziemię 4 mln t dwutlenku węgla rocznie. Sprawdzamy, na jakim etapie są dziś te prace.

O CCS (ang. carbon capture and storage) w Orlenie mówi się od kilku lat. W 2023 r. spółka podpisała z GAZ-SYSTEM list intencyjny dotyczący budowy rurociągu dedykowanego do przesyłu CO2. Z kolei w 2025 r. zawarto Niezrozumienie o współpracy z Equinorem – norweską firmą z doświadczeniem w realizacji projektów CCS.

W poszukiwaniu miejsc zatłaczania

Technologie CCS są postrzegane jako jedno z kluczowych narzędzi dekarbonizacji sektorów, w których redukcja emisji poprzez zmianę paliwa lub procesów technologicznych jest trudna albo niemożliwa. Polegają one na wychwycie CO2, a następnie jego zatłoczeniu do głębokich struktur geologicznych w celu długoterminowego składowania.

Czytaj też: ESG w chińskim wydaniu. Tam też powstanie obowiązek raportowania

– Orlen dostrzega potencjał technologii CCS jako istotnego narzędzia dekarbonizacji przemysłu, w którym emisje CO2 są trudne do uniknięcia – wyjaśnia zespół prasowy Orlen.

Aby móc wdrażać tę technologię w praktyce, konieczne jest wyznaczenie odpowiednich lokalizacji, które pozwolą na trwałe składowanie dwutlenku węgla.

– Grupa Orlen, w odpowiedzi na wymogi Net-Zero Industry Act, prowadzi prace zmierzające do rozpoznania potencjału geologicznego składowania CO2 w Polsce. W zakresie sekwestracji niezbędne są najważniejsze zmiany w prawie, w tym m.in. tzw. Rozporządzenie lokalizacyjne, które wskaże obszary dopuszczone do przyszłej lokalizacji podziemnych kompleksów geologicznego składowania CO2 – informuje Orlen.

Obecnie trwają prace nad zmianą rozporządzenia. Niedawno zakończył się etap konsultacji społecznych.

Norweskie doświadczenie i polskie realia

Ważnym partnerem w pracach Orlenu nad CCS jest Equinor.

3. Kongres Carbon Capture – sprawdź!

– Ta kooperacja to strategiczny krok w kierunku budowy zaawansowanego sektora CCS w Polsce, na bazie doświadczeń norweskiego partnera zdobytych na Morzu Północnym. Obie spółki analizują możliwość realizacji projektów w zakresie transportu i składowania CO2, łącząc norweską ekspertyzę z polską wiedzą w obszarze Oil & Gas. Kluczowym elementem współpracy jest identyfikacja i ocena lokalizacji składowania dwutlenku węgla – zarówno na lądzie, jak i w polskiej strefie Morza Bałtyckiego – co pozwoli przygotować podstawy pod potencjalne przyszłe projekty o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego i dekarbonizacji – wskazuje polski koncern.

Dla Orlenu CCS to sposób na obniżenie własnych emisji, ale też potencjalnie nowy produkt. Długofalowo koncern naftowy planuje oferować usługę składowania wychwyconego dwutlenku węgla, która obniży ślad węglowy przemysłu.

Biomasa i paliwa alternatywne. Czytaj za darmo w internecie!

Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa

Idź do oryginalnego materiału