Nowy park krajobrazowy w regionie? Mieszkańcy mają obawy

11 godzin temu
Zdjęcie: Nowy park krajobrazowy w regionie? Mieszkańcy mają obawy


Park Krajobrazowy „Pradolina Wieprza” może powstać na terenie powiatów ryckiego i lubartowskiego. To plany Zespołu Lubelskich Parków Krajobrazowych dotyczące między innymi gminy Ułęż. Pomysł budzi jednak kontrowersje wśród lokalnej społeczności, więc władze gminy zorganizowały spotkanie w tej sprawie.

„Obawiamy się ograniczeń”

– Obawiamy się przede wszystkim różnych ograniczeń – mówią mieszkańcy. – Planuję zakup ziemi nad Wieprzem, nie wiem, co będzie. To jest gmina rolnicza, nie ukrywajmy, z tym wiążą się duże obostrzenia dla rolników, czyli dla mieszkańców.

Czego konkretnie się obawiacie? – Przede wszystkim zakazów, bo każdy ma tam jakieś swoje pola, łąki, cokolwiek. Tak, krajobraz jest piękny, ale potem może być dużo zakazów, nie będzie można dużo robić – mówią mieszkańcy.

– Nie chcę podejmować decyzji sama, chcę, żeby mieszkańcy też mogli wyrazić swoją opinię i dopiero o ile ją wyrażą, podejmiemy dalej decyzję, co z parkami – zapewnia Izabela Kulik, wójt gminy Ułęż. – Uchwałę podejmuje Sejmik Województwa Lubelskiego. Do nas występuje jako do Rady Gminy, żebyśmy zaopiniowali uchwałę Sejmiku.

– Społeczeństwo jest przeciwne, będzie wiele zakazów – mówi Wojciech Piszczyński, radny Urzędu Miasta Ryki i przewodniczący Rady Powiatowej Lubelskiej Izby Rolniczej Powiatu Ryckiego. – My tych zakazów mamy już naprawdę dużo. Z każdej strony rolników okłada się zakazami, a nic w zamian. To jest kolejny twór, który ma być stworzony na naszym terenie, czemu on ma to służyć, nie wiem.

„Wokół parków krajobrazowych skupia się największe zainteresowanie turystyczne regionem”

– Park Krajobrazowy „Pradolina Wieprza” będzie opierał się na już istniejącym Obszarze Chronionego Krajobrazu „Pradolina Wieprza” – mówi Paweł Łapiński, dyrektor Zespołu Lubelskich Parków Krajobrazowych. – Będzie po prostu chronił taką mniejszą powierzchnię, skupioną wokół pięknie meandrującej rzeki Wieprz, czyli na obszarze już nieistniejącej Natury 2000. Wokół parków krajobrazowych skupia się największe zainteresowanie turystyczne regionem. Natomiast tutaj powiat rycki, powiat lubartowski, w pobliżu „eski”, gdzie z Warszawy można dostać się choćby szybciej niż z Lublina, tworzy niesamowicie interesujący przyczółek do tego, żeby odwiedzali nas nie tylko mieszkańcy Lubelszczyzny, ale także ludzie spoza województwa lubelskiego.

– Przepisy, które są tworzone przy parku krajobrazowym, tak naprawdę nic nie zmieniają, ale problem leży w szczegółach – wskazuje Jacek Beczek. – Po utworzeniu parku krajobrazowego można już wtedy wprowadzić wiele zakazów samym zarządzeniem, bez powiadomienia mieszkańców i samorządów. Na pewno nie chcemy, żeby coś robić wbrew mieszkańcom. Chcemy wynegocjować z mieszkańcami opcję, która jest optymalna zarówno dla mieszkańców, dla rozwoju regionu, jak i dla pięknej przyrody, tak żeby zagwarantować, żeby nie została ona zniszczona.

– Dokładnie nie wiemy, jakie są granice. Mamy nadzieję, iż parki nam dokładniej przedstawią. Oni mówią, iż to będzie park, tak jak teraz jest, ochrony krajobrazu, Pradoliny Wieprza, iż to nie będzie teren większy niż w tej chwili jest – mówi jedna z mieszkanek.

– Dopiero jeździmy po gminach, dopiero rozmawiamy, dopiero dzielimy się swoimi pomysłami, zbieramy informacje i zastrzeżenia, mieszkańcom staramy się odpowiadać na takie mylne sądy i mamy też w wyniku przetargu wyłonionego wykonawcę, który opracuje dokumentację przyrodniczą i zaproponuje nam zarys granic – mówi Paweł Łapiński. – Tak iż na dzień dzisiejszy choćby nie możemy mówić, jeżeli chodzi o granice. Wiemy tylko to i takie jest nasze założenie, żeby ten obszar, czyli Park Krajobrazowy, chronił ten rdzeń, to, co jest najważniejsze właśnie tutaj, jeżeli chodzi o krajobraz i przyrodę.

Szczegóły będą więc opracowywane w ciągu najbliższych kilku tygodni, a ostateczne decyzje w sprawie utworzenia parku to kwestia miesięcy.

ŁuG / opr. WM

Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL

Idź do oryginalnego materiału