Nowe dane o SCT w Krakowie: 9 mln zł wpływów i 2 tys. kontroli. Mandaty rzadkością

1 godzina temu

W Urzędzie Miasta Krakowa zapytaliśmy o najnowsze informacje dotyczące Strefy Czystego Transportu. Miasto ujawniło, jakie kwoty wpłynęły do budżetu od początku obowiązywania przepisów, podało też świeże dane o kontrolach prowadzonych przez straż miejską. Z kolei system kamer, który ma wesprzeć egzekwowanie zasad SCT, przez cały czas pozostaje na etapie przygotowań.

Z początkiem stycznia 2026 roku w Krakowie uruchomiono Strefę Czystego Transportu. To odpowiedź na wysokie stężenia trującego dwutlenku azotu, za który w większości odpowiada transport drogowy, w szczególności najstarsze samochody z silnikiem diesla. Według najnowszych danych udostępnionych przez GIOŚ aż 640 tys. mieszkańców stolicy Małopolski żyje na terenie w którym występują przekroczenia nowej normy dla tego gazu – 20 mikrogramów/m3 średniorocznie. To wciąż dwa razy wyższa norma niż uznana za bezpieczną dla zdrowia i życia człowieka (10 mikrogramów/m3 średniorocznie).

  • Czytaj także: Rusza Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Mapa, zasady, wyjątki

Z przepisów wyłączeni są mieszkańcy płacący podatki w Krakowie. Pozostali mogą korzystać z 3-letniego okresu przejściowego, podczas którego można wjeżdżać autami niespełniającymi norm za opłatą.

Z danych przekazanych redakcji wynika, iż w grudniu 2025 r. do miasta wpłynęło z tego tytułu 732 810,52 zł, w styczniu 2026 r. – 3 476 652,38 zł, w lutym – 3 182 543,46 zł, a w marcu, do 15 dnia miesiąca, 1 829 453,86 zł. Sumarycznie daje to ponad 9,2 mln złotych. Całość tej kwoty Kraków ma przekazywać do gmin ościennych – m.in. na budowę parkingów typu P&R, czy wymianę pozaklasowych kopciuchów.

Co interesujące zdaniem urzędu nie da się ocenić, jaka część wpływów pochodzi z opłat za godzinowe wjazdy, a jaka z abonamentów. – Nie prowadzimy ewidencji księgowej w zakresie podziału na wjazdy jednorazowe i abonamenty — informuje biuro prasowe ZDMK w odpowiedzi na pytania SmogLabu, mimo, iż wcześniej miasto udostępniało tego typu zestawienia.

Kontrole trwają, mimo politycznego sporu. Znaki bez większych zniszczeń

Z odpowiedzi miasta wynika też, iż SCT nie jest dziś martwym przepisem. Straż miejska przez cały czas prowadzi kontrole pojazdów wjeżdżających do strefy. – Od początku obowiązywania SCT strażnicy miejscy prowadzą regularne kontrole – słyszymy w urzędzie.

Tylko w ostatnim miesiącu — od 17 lutego do 17 marca — strażnicy przeprowadzili 1953 kontrole pojazdów wjeżdżających do SCT. W tym czasie ujawniono 112 wykroczeń. Czterech kierowców zostało ukaranych mandatami karnymi.

Miasto przekonuje też, iż w ostatnich dwóch tygodniach nie było przypadków dewastacji oznakowania strefy, które wymagałyby wymiany znaków. – Nie dochodziło w tym czasie do dewastacji znaków, w sposób wymagający ich wymiany – dowiadujemy się w odpowiedzi na nasze pytania.

Jak dodaje urząd, pojawiały się pojedyncze przypadki znaków wymagających oczyszczenia, ale nie generowało to dodatkowych kosztów, ponieważ tego typu działania są ujęte w ryczałcie.

  • Czytaj także: Prezydent Krakowa proponuje zmiany w Strefie Czystego Transportu [LISTA]

Kamery jeszcze nie działają

Wciąż nie działa natomiast system kamer, który ma docelowo wspierać automatyczną identyfikację pojazdów wjeżdżających do SCT. To właśnie on ma w przyszłości dostarczyć bardziej szczegółowych danych o funkcjonowaniu strefy — między innymi o tym, jaki odsetek pojazdów nie spełnia obowiązujących norm.

Na razie miasto nie pokazuje jeszcze takich statystyk.

– System kamer jest w fazie instalacji, następnie po zamontowaniu będzie wykonana integracja automatyczna z systemem SCT w celu poprawnej identyfikacji pojazdów i dopiero wtedy będziemy mogli pokazać statystyki – odpowiada ZDMK.

  • Czytaj także: Miało być o zdrowiu, wyszła polityczna awantura. Co dalej z SCT? [OPINIA]

Zdjęcie tytułowe: Stan Baranski

Idź do oryginalnego materiału