Nowa podwodna linia energetyczna ma zasilać Toronto przez dekady

bejsment.com 19 godzin temu

Minister energii Ontario, Stephen Lecce, ogłosił, iż prowincja zatwierdziła projekt budowy trzeciej linii przesyłowej, która ma sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną w Toronto.

Rząd prowincji Ontario zapowiedział budowę nowej linii energetycznej, która ma zapewnić Toronto stabilne dostawy prądu na co najmniej dwie dekady.

Nowy kabel przesyłowy ma przebiegać pod dnem jezioro Ontario, od elektrowni jądrowej Darlington Nuclear Generating Station, położonej na wschód od Oshawy, aż do wschodniego krańca Toronto, w rejonie Port Lands. Inwestycja ma dostarczyć miastu dodatkowe 900 megawatów energii elektrycznej.

Decyzję ogłosił w środę minister energii i górnictwa Stephen Lecce. Jak podkreślił, taka ilość energii wystarczyłaby do zasilenia około 900 tysięcy domów i umożliwi realizację dużych projektów rozwojowych. Jego zdaniem wariant podwodny, choć droższy, jest bardziej niezawodny i odporny na ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak powodzie czy burze lodowe.

Koszt budowy linii szacowany jest na około 1,5 miliarda dolarów. Będzie to pierwsza w historii Ontario podwodna linia przesyłowa wysokiego napięcia.

Projekt spotkał się jednak z krytyką. Lider Partii Zielonych w Ontario Mike Schreiner zarzucił rządowi, iż zamiast inwestować w drogie rozwiązania, powinien rozwijać tańsze i czystsze źródła energii, takie jak wiatr, słońce i magazyny energii.

Do sprawy odniósł się również poseł Nowej Partii Demokratycznej i krytyk ds. energii Jamie West, wskazując, iż prowincja nie może w nieskończoność dotować rachunków za prąd, nie rozwiązując strukturalnych problemów rynku energii.

Rząd zakłada ukończenie inwestycji do 2037 roku. Tymczasem, według Toronto Hydro, miastu nie grożą przerwy w dostawach energii w okresie przejściowym, mimo iż obecne linie przesyłowe mogą osiągnąć maksymalną przepustowość już około 2030 roku.

Idź do oryginalnego materiału