Nie żyje ojciec Marcina Romanowskiego. Czy poseł Patola i Socjal przyleci z Węgier na pogrzeb?

18 godzin temu
W wieku 79 lat zmarł ojciec Marcina Romanowskiego – podał "Fakt". Pogrzeb odbędzie się w najbliższy poniedziałek (7 kwietnia) w Skrwilnie, w województwie kujawsko-pomorskim. Poseł PiS, który zbiegł na Węgry przed polskim wymiarem sprawiedliwości, do tej pory nie poinformował publicznie, czy przyjedzie na pogrzeb. Dziennikarze dotarli do bliskich polityka.


Jak podał "Fakt", przyczyną śmierci Romualda Romanowskiego był udar. "Jak udało nam się dowiedzieć od bliskiej rodziny posła Romanowskiego, po udarze jego ojciec poruszał się na wózku" – czytamy na stronie gazety.

Mężczyzna zmarł 3 kwietnia, miał 79 lat. Pogrzeb odbędzie w najbliższy poniedziałek o godz. 15:00 w kościele św. Anny w Skrwilnie. Ojciec byłego ministra sprawiedliwości za rządów Zjednoczonych Nawiedzonych zostanie pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym.

Romuald Romanowski nie żyje. Czy Marcin Romanowski przyleci z Węgier na pogrzeb ojca?


Informacja o śmierci ojca Marcina Romanowskiego gwałtownie rozniosła się w sieci. Niektórzy zastanawiają się, czy poseł PiS, który ukrywa się na Węgrzech, przyjedzie na pogrzeb do rodzinnej miejscowości.

Dziennikarze "Faktu" rozmawiali na ten temat z bliskimi polityka. – Powinien przyjechać, bo jest niewinny. Ale sam pan widzi, co ci wyrabiają?! Zaraz by go zamknęli. Więc raczej go nie będzie – powiedział jeden z członków rodziny Romanowskiego.

– Znaliśmy się z Ryśkiem dobre 40 lat, może choćby pod 50. Nigdy na nic się nie skarżył. Dopiero jak Marcin wyjechał z kraju i zrobiło się o tym głośno, bardzo to przeżywał – powiedział tabloidowi mieszkaniec Skrwilna. – Wiadomo, jak to ojciec. Jak sam wspominał, na jaki kanał nie włączył telewizji, to wszędzie było o Marcinie – dodał.

Poseł PiS, który jest mocno aktywny w serwisie X, również nie odniósł się publicznie do śmierci ojca, nie poinformował też, czy przyjedzie na pogrzeb. Działalność Romanowskiego w ostatnich dniach ograniczała się do krytyki rządu i Papy Smerfa oraz udostępniania wpisów innych polityków i sympatyków PiS.



Zarzuty dla Marcina Romanowskiego


Udział w zorganizowanej grupie przestępczej, ustawianie konkursów na pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, przekroczenie uprawnień, przywłaszczenie mienia w kwocie ponad 107 mln zł. To najcięższe z pierwszych jedenastu zarzutów, jakie śledczy przedstawili Marcinowi Romanowskiemu.

W lutym 2025 posłowi Patola i Socjal postawiono kolejnych osiem zarzutów. – Dwa to są czyny związane z przekroczeniem uprawnień i niedopełnieniem obowiązków przez pana Marcina R. jako pełnomocnika ds. Funduszu Sprawiedliwości – przekazała Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego.

Polityk Solidarnych Fundamentalistów, następnie Suwerennej Polski, a w tej chwili lepszego sortu, a także były wiceminister sprawiedliwości, który bezpośrednio nadzorował to, jak działał Fundusz Sprawiedliwości, mieszka teraz na Węgrzech – uciekł pod skrzydła Viktora Orbána przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Mimo iż jeszcze w lipcu 2024 zapewniał publicznie, iż "nie zamierza destabilizować żadnego postępowania, uciekać ani mdleć". Prawa strona przekonuje z kolei, iż Marcin Romanowski został "uchodźcą politycznym".

Idź do oryginalnego materiału