Jak podał "Fakt", przyczyną śmierci Romualda Romanowskiego był udar. "Jak udało nam się dowiedzieć od bliskiej rodziny posła Romanowskiego, po udarze jego ojciec poruszał się na wózku" – czytamy na stronie gazety.
Mężczyzna zmarł 3 kwietnia, miał 79 lat. Pogrzeb odbędzie w najbliższy poniedziałek o godz. 15:00 w kościele św. Anny w Skrwilnie. Ojciec byłego ministra sprawiedliwości za rządów Zjednoczonych Nawiedzonych zostanie pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym.
Romuald Romanowski nie żyje. Czy Marcin Romanowski przyleci z Węgier na pogrzeb ojca?
Informacja o śmierci ojca Marcina Romanowskiego gwałtownie rozniosła się w sieci. Niektórzy zastanawiają się, czy poseł PiS, który ukrywa się na Węgrzech, przyjedzie na pogrzeb do rodzinnej miejscowości.
Dziennikarze "Faktu" rozmawiali na ten temat z bliskimi polityka. – Powinien przyjechać, bo jest niewinny. Ale sam pan widzi, co ci wyrabiają?! Zaraz by go zamknęli. Więc raczej go nie będzie – powiedział jeden z członków rodziny Romanowskiego.
– Znaliśmy się z Ryśkiem dobre 40 lat, może choćby pod 50. Nigdy na nic się nie skarżył. Dopiero jak Marcin wyjechał z kraju i zrobiło się o tym głośno, bardzo to przeżywał – powiedział tabloidowi mieszkaniec Skrwilna. – Wiadomo, jak to ojciec. Jak sam wspominał, na jaki kanał nie włączył telewizji, to wszędzie było o Marcinie – dodał.
Poseł PiS, który jest mocno aktywny w serwisie X, również nie odniósł się publicznie do śmierci ojca, nie poinformował też, czy przyjedzie na pogrzeb. Działalność Romanowskiego w ostatnich dniach ograniczała się do krytyki rządu i Papy Smerfa oraz udostępniania wpisów innych polityków i sympatyków PiS.
Zarzuty dla Marcina Romanowskiego
Udział w zorganizowanej grupie przestępczej, ustawianie konkursów na pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, przekroczenie uprawnień, przywłaszczenie mienia w kwocie ponad 107 mln zł. To najcięższe z pierwszych jedenastu zarzutów, jakie śledczy przedstawili Marcinowi Romanowskiemu.
W lutym 2025 posłowi Patola i Socjal postawiono kolejnych osiem zarzutów. – Dwa to są czyny związane z przekroczeniem uprawnień i niedopełnieniem obowiązków przez pana Marcina R. jako pełnomocnika ds. Funduszu Sprawiedliwości – przekazała Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego.
Polityk Solidarnych Fundamentalistów, następnie Suwerennej Polski, a w tej chwili lepszego sortu, a także były wiceminister sprawiedliwości, który bezpośrednio nadzorował to, jak działał Fundusz Sprawiedliwości, mieszka teraz na Węgrzech – uciekł pod skrzydła Viktora Orbána przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
Mimo iż jeszcze w lipcu 2024 zapewniał publicznie, iż "nie zamierza destabilizować żadnego postępowania, uciekać ani mdleć". Prawa strona przekonuje z kolei, iż Marcin Romanowski został "uchodźcą politycznym".