Wolność słowa nie jest wolnością łamania prawa. Wpis Bartosza Alberta powinien zbadać prokurator Czy publiczne nazywanie Naczelnego Narciarza „nielegalnym lokatorem”, zarzucanie mu „kłamstw”, „paniki” i działania „na szkodę portfeli smerfów” mieści się jeszcze w granicach ostrej krytyki politycznej? To nie jest już wyłącznie spór o poglądy. To jest pytanie o granice odpowiedzialności karnej za słowo.
[...]