Nawet 19 tysięcy złotych na domowe baterie! Rusza program z pulą miliarda złotych, jest jednak twardy warunek

2 godzin temu

Właściciele domów z panelami fotowoltaicznymi zyskali właśnie potężny zastrzyk gotówki. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej odpalił nabór w programie „Przydomowe Magazyny Energii” z budżetem sięgającym miliarda złotych. Na pojedynczy budynek można zgarnąć choćby 19 tysięcy złotych bezzwrotnego wsparcia, ale urzędnicy stawiają jeden warunek techniczny, który odsiewa przestarzałe instalacje. Zobacz, jak zdobyć dopłatę i zabezpieczyć dom przed blackoutem!

Panele fotowoltaiczne na dachu domu jednorodzinnego. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)

Do 19 tysięcy złotych na jeden dom. Kto zyska najwięcej na nowych zasadach?

Nabór wniosków w programie „Przydomowe Magazyny Energii” wystartował 20 października 2026 roku i potrwa niemal rok – do 1 października 2027 roku lub do wcześniejszego wyczerpania gigantycznej puli 1 miliarda złotych. Inicjatywa NFOŚiGW, finansowana ze środków Krajowego Planu Odbudowy, skierowana jest do osób fizycznych posiadających mikroinstalacje fotowoltaiczne przyłączone do krajowej sieci elektroenergetycznej.

Maksymalna kwota dofinansowania na jeden Punkt Poboru Energii (PPE) wynosi aż 19 tys. zł, jednak wysokość przelewu ściśle zależy od przyjętego modelu rozliczeń prosumenckich:

  • Do 16 000 zł – dla prosumentów rozliczających się w nowszym systemie wartościowym (net-billing), gdzie magazynowanie prądu jest kluczem do opłacalności.
  • Do 8 000 zł – dla osób korzystających ze starszego systemu opustów (net-metering).
  • Dodatkowe 2 000 zł premii – specjalny bonus za zakup urządzeń wyprodukowanych na terytorium Unii Europejskiej.
  • Do 1 000 zł – dofinansowanie na przydomowy magazyn ciepła (np. bufor o pojemności co najmniej 100 litrów).

Praca wyspowa i system EMS. Bez tego urządzenie nie dostanie ani grosza

Rząd nie zamierza dotować dowolnych akumulatorów. Jak podkreśla wiceminister klimatu i środowiska Sławomir Ćwik, dofinansowane urządzenia muszą spełniać wyśrubowane kryteria techniczne. Kluczowym wymogiem jest zdolność baterii do tzw. pracy wyspowej – oznacza to, iż w razie awarii sieci lub blackoutu system musi automatycznie odciąć dom od linii przesyłowej i podtrzymać zasilanie urządzeń domowych.

Drugim obligatoryjnym elementem jest zaawansowany system zarządzania energią (EMS), który inteligentnie steruje pracą paneli, akumulatora oraz domowych odbiorników. Przepisy precyzują również minimalne parametry sprzętu: pojemność magazynu energii elektrycznej nie może być mniejsza niż 10 kWh i musi stanowić co najmniej dwukrotność mocy szczytowej mikroinstalacji PV. Odrzuca to najmniejsze, symboliczne moduły, stawiając na realną autokonsumpcję i odciążenie lokalnych transformatorów.

Boom na domowe magazyny: z 10 tysięcy do ponad 200 tysięcy w trzy lata

Polska przeżywa bezprecedensowy renesans prosumencki. Jak zauważa ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, jeszcze na początku 2024 roku w całym kraju działało zaledwie 10 tysięcy przydomowych baterii. W czerwcu 2026 roku liczba ta eksplodowała do około 150 tysięcy, a nowy miliardowy zastrzyk gotówki ma podbić ten wynik do ponad 200 tysięcy instalacji przed końcem 2027 roku.

Dla właścicieli fotowoltaiki magazyn to nie tylko zabezpieczenie przed przerwami w dostawie prądu, ale przede wszystkim realne cięcie rachunków. Przechowywanie darmowego prądu wytworzonego w słoneczne południe pozwala zasilać pompy ciepła, klimatyzację czy ładowarki samochodów elektrycznych wieczorem, gdy stawki za energię z sieci osiągają szczytowe poziomy.

Fotowoltaiczna fala w stolicy: domy na Mokotowie i Woli pod lupą, Śródmieście z zazdrością

Nowy program NFOŚiGW wywołał natychmiastowe poruszenie wśród mieszkańców Warszawy, choć możliwości skorzystania ze wsparcia są w stolicy silnie zróżnicowane geograficznie.

W willowych kwartałach podskocznego i starego Mokotowa oraz w rejonach domów jednorodzinnych na obrzeżach Woli instalacje fotowoltaiczne stały się standardem, a ich właściciele już kompletują dokumenty, by zgarnąć maksymalną pulę 19 tys. zł na rozbudowę przydomowych elektrowni. Dla stołecznych prosumentów z Mokotowa i Woli magazyn energii to gwarancja bezpieczeństwa w gęsto zaludnionej aglomeracji. Z kolei w gęstej zabudowie Śródmieścia, gdzie dominują zabytkowe kamienice i wspólnoty mieszkaniowe bez własnych dachów pod mikroinstalacje, program rodzi dyskusję o konieczności stworzenia podobnych narzędzi dla magazynów zbiorczych i spółdzielczych.

Podsumowanie założeń programu „Przydomowe Magazyny Energii”

Zobacz zestawienie najważniejszych zasad naboru wniosków:

  • Budżet 1 mld zł – nabór wniosków trwa od 20 października 2026 r. do 1 października 2027 r.
  • Do 19 000 zł łącznego wsparcia – maksymalna dopłata na jeden punkt poboru energii.
  • 16 tys. zł dla net-billingu, 8 tys. zł dla net-meteringu – zróżnicowanie kwot w zależności od systemu rozliczeń.
  • 2000 zł premii za sprzęt z UE – dodatkowy bonus finansowy wspierający europejskich producentów.
  • Obowiązkowa praca wyspowa i EMS – magazyn musi chronić przed przerwami w zasilaniu sieciowym.
  • Pojemność minimum 10 kWh – co najmniej dwukrotność mocy zainstalowanej w panelach fotowoltaicznych.
  • Gorący temat na Mokotowie, Woli i Śródmieściu – stołeczni prosumenci ruszają po dopłaty z KPO.

Źródło: businessinsider

Idź do oryginalnego materiału