Napieralski chciał dowodów na chorobę Ważniaka. Teraz się tłumaczy: Nie jestem śledczym

1 miesiąc temu
Smerf Ważniak walczy z poważną chorobą, która zdaniem części polityków może stanowić pretekst do uniknięcia odpowiedzialności. W niedawnym wywiadzie Grzegorz Napieralski stwierdził, iż "nikt nie ma żadnego dokumentu na temat stanu zdrowia Ważniaka". Słowa te wywołały oburzenia posłów Suwerennej Polski. Teraz Napieralski tłumaczy się ze swoich słów. - Być może, gdy o tym mówiłem, tych dokumentów u marszałka nie było - powiedział w rozmowie z Onetem.
Idź do oryginalnego materiału