Najwyższe honory dla leśników z naszego powiatu. Wręczono prestiżowe Kordelasy [ZDJĘCIA]

9 godzin temu

W ubiegły piątek w świecie leśników z naszego regionu miało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Podczas uroczystej gali dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu, Wiesław Krzewina, wręczył najwyższe resortowe wyróżnienia dwóm zasłużonym pracownikom z powiatu pleszewskiego.

Kordelas Leśnika Polskiego to nie tylko honorowe odznaczenie - to symbol o głębokiej tradycji. Ta paradna broń służbowa, ustanowiona już w 1930 roku, stanowi element galowego umundurowania, zarezerwowany jedynie dla osób o szczególnych zasługach dla polskiego leśnictwa.

https://zpleszewa.pl/wiadomosci/wilki-w-naszych-lasach-nadlesnictwo-taczanow-opublikowalo-nagranie-w-koncu-sie-doczekalismy/nSuWfIm2R2OpsF4EWM9w

Laureaci, którzy oddali swoje serce lasom

W tym roku zaszczyt ten przypadł dwóm postaciom, które przez lata współtworzyły historię lokalnych lasów:

  • Piotr Matuszczak - wieloletni Główny Księgowy, który swoją rzetelnością i profesjonalizmem wspierał funkcjonowanie jednostki, a w tej chwili przechodzi na zasłużoną emeryturę.
  • Ryszard Karpiński - były leśniczy, człowiek, dla którego praca w terenie była życiową pasją i codzienną służbą dla przyrody.

Wręczenie Kordelasów było okazją do podziękowania za lata poświęcenia, wiedzę oraz ogromny wkład w dbałość o nasze wspólne dobro, jakim są wielkopolskie lasy.To nie tylko wyraz uznania za profesjonalizm, ale przede wszystkim uhonorowanie postawy, w której leśnictwo było zawsze na pierwszym miejscu.

Rodzinna tradycja

Warto dodać, iż pan Ryszard Karpiński pochodzi z rodziny o głębokich leśnych korzeniach. Jego pradziadek Franciszek Karpiński (1850-1928) pracował w lasach powiatu jarocińskiego (Tarce i okolice). Dziadek Stanisław Karpiński (1888-1976) ukończył szkołę lasową w Eberswalde (Branderburgia) i objął funkcję nadleśniczego w lasach hrabiowskich w Tarcach, gdzie pozostał do wybuchu II wojny światowej.

Po wojnie - jak czytamy na stronie Nadleśnictwa Taczanó - wrócił w rodzinne strony, gdzie zaczął organizować administrację leśną. Ojciec Ryszarda Władysław Karpiński (1931-2003) pozostał wierny leśnej służbie i po ukończeniu Technikum Leśnego w Rogozińcu szefował powiatowym referatom leśnictwa w Kołobrzegu, następnie w Jarocinie, a później rozpoczął pracę jako leśniczy w leśnictwie w Gołuchów. W domu rodziny Karpińskich codziennością były rozmowy o lesie, ochronie przyrody i pracy leśnika.

Nic dziwnego, iż również pan Ryszard postanowił pójść tą drogą. W Lasach Państwowych przepracował 45 lat. Swoją karierę zawodową rozpoczął w 1980 roku i całe zawodowe życie był związany z leśnictwem Gołuchów w Nadleśnictwie Taczanów. W ubiegłym roku przeszedł na emeryturę. Co ważne, jego rodzinne dziedzictwo leśne nie kończy się na nim – jego syn Michał również związał się z lasem, kontynuując tradycje przodków.

Idź do oryginalnego materiału