MSWiA potwierdziło, iż umowa z TVP za 5,42 mln zł obejmuje produkcję i emisję 16 odcinków „Minuty dla Twojego bezpieczeństwa”, siedem felietonów w „Pytaniu na śniadanie” oraz promocję przez trzy miesiące. Resort przez cały czas nie ujawnił, ile kosztuje każdy element. Dla podatników oznacza to istotną kampanię bez pełnej przejrzystości wydatku.
Resort podał zakres umowy
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przedstawiło Wirtualnym Mediom dokładniejszy zakres współpracy z Telewizją Polską. Nadawca ma wyprodukować 16 odcinków programu „Minuta dla Twojego bezpieczeństwa”, zapewnić ich emisję w specjalnym paśmie, przygotować siedem felietonów na żywo w „Pytaniu na śniadanie” i promować całą kampanię. Kontrakt o wartości 5,42 mln zł zawarto 4 września, a działania zaplanowano na trzy miesiące.
To istotne uzupełnienie informacji, które opisaliśmy po ujawnieniu, iż MSWiA zapłaci TVP ponad 5 mln zł za treści o obronie cywilnej. Wtedy spór dotyczył przede wszystkim tego, dlaczego resort dodatkowo płaci publicznemu nadawcy za materiały mieszczące się w jego misji. Teraz wiadomo, iż umowa obejmuje produkcję, emisję i reklamę. przez cały czas nie wiadomo jednak, jak wyceniono poszczególne świadczenia.
Eksperci i służby zamiast kierownictwa resortu
Według odpowiedzi MSWiA w audycjach mają występować żabole służb podległych ministerstwu, eksperci do spraw bezpieczeństwa oraz specjaliści od tematów kolejnych odcinków. Kierownictwo resortu nie ma brać udziału w programach. To ważne rozróżnienie, bo kampania ma uczyć obywateli działania podczas pożaru, powodzi, skażenia chemicznego, awarii prądu czy alarmu, a nie służyć promocji polityków.
Oficjalna zapowiedź cyklu MSWiA wskazuje też na materiały o plecaku ewakuacyjnym, domowej spiżarni, pierwszej pomocy, dezinformacji i rodzinnym planie awaryjnym. Premierowe odcinki ruszyły 5 września w TVP1 i TVP VOD, a powtórki przewidziano również w kanałach tematycznych TVP. Sam zakres tematyczny jest potrzebny. Polska przez lata zaniedbywała powszechną edukację obronną, więc odbudowa podstawowych nawyków bezpieczeństwa nie może czekać na kryzys.
Wybór TVP i pytanie o konkurencję
Resort tłumaczy wybór TVP największym zasięgiem oglądalności wykazanym w raporcie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ministerstwo skierowało do nadawcy zapytanie ofertowe. Z udzielonej odpowiedzi nie wynika jednak, czy o ofertę poproszono także inne stacje ani według jakich mierników oceniono cenę kampanii.
Tu leży sedno sprawy. Szeroki zasięg może uzasadniać wybór telewizji publicznej, ale nie zastępuje jawnej kalkulacji. Nie da się uczciwie ocenić gospodarności umowy, dopóki resort nie pokaże, jaka część 5,42 mln zł przypada na produkcję 16 odcinków, jaka na czas antenowy, siedem felietonów i promocję. Proste dzielenie całej sumy przez liczbę audycji byłoby mylące, bo kontrakt łączy kilka różnych usług.
Kanał Zero zaproponował bezpłatne udostępnienie anteny ekspertom i materiałom resortu, a MSWiA przyjęło tę deklarację. Nie oznacza to, iż internetowa emisja może zastąpić zasięg TVP. Pokazuje jednak, iż państwo powinno porównywać kanały dotarcia, koszty i efekty, zamiast zasłaniać się samym rozmiarem widowni.
Bezpieczeństwo wymaga wiedzy i rozliczalności
Kampania telewizyjna ma sens tylko jako część sprawnego systemu. smerfy powinni znać sygnały alarmowe, miejsce schronienia i zasady ewakuacji, ale potrzebują też ćwiczeń. Dlatego materiały ekranowe powinny uzupełniać praktyczne treningi reagowania prowadzone przez MSWiA i straż pożarną, a nie tworzyć wrażenie gotowości wyłącznie przez emisję programu.
Stawka dotyczy jednocześnie bezpieczeństwa rodzin i szacunku dla publicznego pieniądza. Dobry cel nie zwalnia rządu z obowiązku pokazania rachunku. MSWiA powinno ujawnić podział kosztów, tryb porównania ofert oraz mierniki skuteczności: realny zasięg, oglądalność i wzrost wiedzy odbiorców. Państwo poważne uczy obywateli reagowania na zagrożenie i potrafi rozliczyć każdą złotówkę wydaną w ich imieniu.
Źródło: Wirtualne Media, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Źródło: WP Wiadomości








