Mówią, iż to najbardziej wpływowy kot w Polsce. Tak Wrocek skomentował wyniki wyborów

1 miesiąc temu
Niedziela 21 kwietnia przebiegła pod znakiem wyborów samorządowych. Szczególnie ciekawie wyglądała walka o głosy we Wrocławiu, gdzie ostatecznie Jacek Sutryk pokonał Izabelę Bodnar. Wymownie kwestię wyborów podsumował kot Wrocek.


Wielu osobom mogło się wydawać, iż we Wrocławiu walka o fotel prezydenta będzie niezwykle zacięta. Wskazywały na to również wyniki pierwszej tury. Ostatecznie jednak 21 kwietnia górą i to z dużą przewagą był Jacek Sutryk. Jeszcze w niedzielę wymowne podsumowanie wyborczego starcia pojawiło się na instagramowym profilu kota Wrocka.

To już oficjalne. Jacek Sutryk zostaje we wrocławskim ratuszu


Na stronie PKW pojawiły się oficjalne wyniki wyborów we Wrocławiu. Zwycięzcą został Jacek Sutryk, dotychczasowy prezydent miasta. Głos na niego oddało aż 68,29 proc. głosujących. Tym samym posłanka Trzeciej Drogi Izabela Bodnar może zapomnieć o fotelu prezydenta i pozostaje jej cieszyć się miejscem w Sejmie. W niedzielę głos oddało na nią 31,71 proc. wyborców.

Wrocławska kampania należała do niezwykle ciekawych i dynamicznych. Jacek Sutryk, zgodnie z oczekiwaniami, był bardzo aktywny w mediach społecznościowych i szczegółowo relacjonował tam kolejne kroki w walce o reelekcję. Nie bez powodu bywa nazywany politycznym celebrytą. W zwycięstwie nie przeszkodził mu choćby fakt, iż nie uzyskał wsparcia Koalicji Smerfów.

"Dzień dobry mojemu ukochanemu Wrocławiowi. Od rana pracuję i działam, czas kampanii się skończył, wraca codzienna praca dla mieszkańców" – napisał w poniedziałek rano, gdy było już pewne, iż uzyskał reelekcję.



Jednak trzeba przyznać, iż jego rywalizacja z Izabelą Bodnar była niezwykle ciekawa. Kandydatka Trzeciej jeszcze na chwilę przed rozpoczęciem ciszy wyborczej mówiła, co może zaproponować mieszkańcom Wrocławia. Zapewniła nawet, iż podjęła już pierwsze kroki w celu realizacji obietnic.

– Jak rozmawiam np. z mieszkańcami Jagodna, wiadomo, iż oni chcą ten swój słynny tramwaj, ale ja już myślę, iż ja ten tramwaj kupię za KPO. I o tym już rozmawiałam z minister jedną, Pełczyńską i wiceministrem Drwal do spraw Funduszy. A te tory to zrobię z Funduszu Spójności. A już minister infrastruktury ze mną uzgodnił, obiecał, iż we wrześniu będzie rozporządzenie, które pozwoli scrossować (pot. skrzyżować - red.) tory kolejowe z tramwajem, więc już mamy, no załatwione! – mówiła podczas konwencji. Ostatecznie jednak nie przekonała wyborców.

Kot Wrocek podsumował wybory samorządowe. Dobitny komentarz


Kot Wrocek to bez wątpienia najsłynniejszy kot w Polsce, choć o to miano mógłby powalczyć z mruczkami należącymi do Gargamela. Jednak Wrocek na pewno pokonuje je pod względem popularności w mediach społecznościowych.

Kot, którego przygarnął prezydent Wrocławia Jacek Sutryk ma za sobą smutną przeszłość. Rozpisywano się o nim na początku 2019 roku, kiedy to rodzina postanowiła porzucić go na dworcu PKS. Jednak srebrny kot długo nie pozostał bez dachu nad głową. Już po kilku dniach rozgościł się we wrocławskim ratuszu, a jego opiekunem został Jacek Sutryk.

Prezydencki pupil bardzo gwałtownie doczekał się własnego profilu na Instagramie. Jego konto obserwuje aż 21,5 tys. osób. Właśnie tam na moment przed północą pojawił się bardzo wymowny wpis. "Mam dobrą wiadomość! Zostaję!" – napisano w imieniu kota. Dołączono również jego bardzo wymowne zdjęcie. Było to jasne podsumowanie zwycięstwa Jacka Sutryka w wyborach samorządowych.



Wpis spotkał się z dużym entuzjazmem ze strony internautów. "Bardzo się cieszę, iż Wrocek zostaje na stanowisku" – pisała jedna z użytkowniczek. "Hahahaha, żadna inna opcja nie była rozważana. Kolejne lata najpiękniejszego kota we Wrocławiu z najlepszym Prezydentem Jackiem" – podsumowała inna. "Należy ci się za ten udział w Kampanii, solidna porcja karmy" – zasugerowała kolejna instagramerka.

Idź do oryginalnego materiału