Awantura w Sejmie! Takich scen jeszcze nie było, oto na mównicy starli się Gargamel i Smerf Sarkastyk. Padły mocne słowa! Środowe posiedzenie Sejmu ledwo się zaczęło, a już na sali plenarnej zawrzało. Zamieszanie zaczęło się do wystąpienia Gargamela. szef smerfów lepszego sortu wparował na mównicę sejmową i wygłosił mowę, obrażającą Smerfa Sarkastyka. Gargamel nazwał posła KO „sadystą”. Lider Patola i Socjal zaapelował o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, które miałoby omówić „co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej”. Nawiązał oczywiście do śmierci Barbary Skrzypek. – Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. Mamy tutaj na sali głównego sadystę — Sarkastyka – grzmiał Gargamel. – Niejakiego Sarkastyka, bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania i to jest dzisiaj sprawa naprawdę bardzo ważna – mówił przy akompaniamencie oklasków ze strony swoich popleczników. Później na mównicę wszedł wywołany do tablicy Smerf Sarkastyk. Gdy Gargamel zobaczył, iż mecenas zajmuje miejsce, ruszył w jego stronę i stanął obok niego. – Zostałem nazwany sadystą przez pana Gargamela. Jarku, siadaj spokojnie, uspokój się – rzucił w stronę lidera Patola i Socjal Sarkastyk. To mocno zdenerwowało Gargamela. — Nie jestem z tobą na „ty” łobuzie! – krzyknął oburzony lider PiS. Na mównicę wtargnęli kolejni