Mieszkańcy nie chcą wielkiej biogazowni. „Tak się nie robi!”

2 godzin temu

Punktem zapalnym okazał się projekt uchwały o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Strzeleckiego Parku Przemysłowego – to tam, konkretnie we wsi Warmątowice, Polska Grupa Biogazowa chce, aby powstała jej biometanownia. Rada ostatecznie przeforsowała zakaz lokalizacji „biogazowni” (11 radnych było za, 1 wstrzymał się od głosu, 9 było przeciw).

Głosy sprzeciwu nie oznaczały jednak poparcia dla budowy. Przeciwnicy uchwały alarmowali, iż przegłosowany zakaz jest dziurawy, nie chroni mieszkańców przed uciążliwym sąsiedztwem i nie uwzględnia ich postulatów. Przed sesją Komitet Protestacyjny Stop Biometanowni zorganizował na schodach ratusza konferencję prasową, na której radni związani z inicjatywą i działacze komitetu zgłaszali obawy o technologiczne furtki.

– Zapis w projekcie zakazuje powstania biogazowni jako takiej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby powstała instalacja do przetwarzania surowego biogazu do jakości biometanu, pod warunkiem, iż surowy biogaz będzie dostarczany cysternami lub rurociągiem z innej lokalizacji – mówił Piotr Koloch. – Może się okazać, iż po drugiej stronie drogi, gdzie jest już inny plan, powstanie biogazownia, która ten surowy gaz będzie dostarczać!

Biometanownia we wsi Warmątowice. Chodzi o „brylowanie”?

Architekt miejska Magdalena Wolańska podczas sesji odpierała te zarzuty. Argumentowała, iż prawnie nie było możliwości wprowadzania dodatkowych zmian do planu na tym etapie procedury, a sam zapis jest wystarczająco restrykcyjny.

– Oznacza to, iż w toku procedury nie mogły być wprowadzane inne zmiany do obowiązującego planu miejscowego – mówiła pani architekt. – Pojęcie „biogazownia” jest jednak pojęciem szerszym i bardziej ogólnym (…). Zakaz ma charakter jednoznaczny i obejmuje wszystkie biogazownie, niezależnie od ich parametrów i przyjętych rozwiązań technologicznych. Dotyczy także biometanowni, rozumianych jako biogazownie wyposażone dodatkowo w instalację oczyszczania biogazu do jakości gazu ziemnego.

Ewentualne korekty wydłużyłyby całą procedurę o kolejne miesiące, a gmina walczy z czasem. Burmistrz nie krył irytacji postawą części radnych.

– Ta uchwała wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców – przekonywał burmistrz Jan Wróblewski. – Prace nad projektem trwały kilka miesięcy i czemu nikt z radnych nie zadał sobie trudu, by przyjść na konsultacje, porozmawiać, wyjaśnić? Dziś należy sobie zadać pytanie, czy chcemy dokonać tych zmian i zablokować takie inwestycje, czy tylko o tym mówić cały czas, podgrzewać temat i, kolokwialnie mówiąc, brylować?

Mieszkańcy dopuszczeni do głosu po głosowaniu. „Tak się nie robi”

Czas ma tutaj najważniejsze znaczenie. Przeforsowana uchwała wejdzie w życie za miesiąc i zablokuje wydanie pozytywnej decyzji środowiskowej dla instalacji w Warmątowicach. Inwestor złożył już do Samorządowego Kolegium Odwoławczego ponaglenie na opieszałość urzędników i wygrał. SKO uznało przewlekłość działań burmistrza i dało gminie dwa miesiące na dokończenie procedur.

Z kolei do 9 listopada gmina musi dostarczyć wiążące stanowisko do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Wszystko wskazuje na to, iż gmina celowo przeciągała proces, by zdążyć z prawną blokadą w planie miejscowym.

Równolegle biometanownia planowana we wsi Warmątowice otrzymała cios od urzędników z innej strony. Dzień przed sesją gmina odmówiła PGB zgody na budowę przyłącza gazowego, powołując się na niezgodność z planem przestrzennym z 2016 roku. Bez przyłącza realizacja projektu staje się praktycznie niemożliwa.

Batalia trwa, a informacyjny chaos uderza w mieszkańców. Czują się zignorowani, ponieważ na sesji odmówiono im prawa głosu przed podjęciem ostatecznej decyzji – dopuszczono ich do mikrofonu dopiero po głosowaniu. Sfrustrowani opuszczali salę w gniewie.

– Tak się w demokratycznym społeczeństwie po prostu nie robi, tak postępują ludzie, którzy uzyskali mandaty naszymi głosami i obdarzyliśmy ich zaufaniem! – mówili oburzeni mieszkańcy.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału