Gdy znikają ptaki, często okazuje się, iż w okolicy znika też woda. To zależność, którą coraz częściej obserwujemy w polskim krajobrazie. Obchodzony 1. kwietnia Międzynarodowy Dzień Ptaków to dobry moment, by zapytać, co ich obecność (lub jej brak) mówi o stanie naszych zasobów wodnych.
Międzynarodowy Dzień Ptaków, czyli wiosenna konfrontacja z rzeczywistością
Nie jest przypadkiem, iż ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Ptaków przypada na 1. kwietnia. To właśnie wiosna jest dla naszych skrzydlatych przyjaciół czasem, który decyduje o ich przyszłości – czy uda się zdobyć partnera na nowy sezon godowy? Czy będzie dość pokarmu, aby lęg się udał? Czy znajdzie się dogodne miejsce na gniazdo i stabilne siedlisko, umożliwiające wychów młodych?
Wiosną okazuje się też, kto przeżył surową zimę i kto powrócił z dalekich podróży. Co roku populacje ptaków ulegają fluktuacjom, które zależą od dziesiątek czynników – do najważniejszych z nich należą temperatura oraz dostępność wody i pokarmu. Niestety, coraz częściej na wiosenny okres lęgowy wpływa też działalność człowieka: hałas, zmiana zagospodarowania terenu, a choćby polowania i umyślne płoszenie.
Dlaczego ptaki znikają? To efekt niedoborów wody
Międzynarodowy Dzień Ptaków 2026 zbiegł się w czasie z ostrzeżeniami hydrologów: wiosna w Polsce jest wyjątkowo sucha, w wielu rzekach i mokradłach wody ubywa. Deficyt ten w szczególny sposób odczują ptaki wodno-błotne, gatunki związane z podmokłymi łąkami oraz ptaki wędrowne, które odpoczywają na bagnach i jeziorach.
Według danych OTOP-u liczebność wielu gatunków w Polsce konsekwentnie spada, a proces ten w szczególności dotyczy ptaków związanych z krajobrazem rolnym oraz siedliskami wodno-błotnymi. I trudno się dziwić. Jak powiedział w wywiadzie dla PAP prof. Wiktor Kotowski: Polska przoduje w rankingu degradacji mokradeł – osuszyliśmy już 85 proc. z nich.
Warto przeczytać: Torfowisko bez wody działa jak kompostownik. Prof. Wiktor Kotowski wyjaśnia, co degraduje mokradła
Retencja wody a obecność ptaków w krajobrazie
Zatrzymywanie wody i ochrona jej zasobów to nie tylko najlepsza strategia wobec susz i powodzi, ale także istotny gest w stronę ptaków, zwłaszcza gatunków uzależnionych od środowisk wodnych – a jest ich zaskakująco dużo.
W rezerwacie przyrody Beka, w pradolinie Redy, OTOP walczy o zachowanie krwawodzioba – jego populacja od lat 80 zmalała już o 60 proc. Ten szlachetny gatunek brodźca potrzebuje do lęgów łąki z zastoiskami wody. Podobne warunki sprzyjają czajkom i sieweczkom, których liczebność zmniejszyła się dramatycznie w ciągu ostatnich dwóch dekad. Z kolei na terenach podmokłych wzdłuż Biebrzy, Noteci, Odry i Wary siedli się kulik wielki, gatunek z Czerwonej Listy Ptaków Polski, który wymaga już czynnej ochrony. To tylko kilka przykładów ptaków, które bez wody nie mogą budować gniazd i rozmnażać się.
Nic dziwnego, iż to właśnie ptaki wodno-błotne są ważnymi bioindykatorami – obserwowanie ich pozwala naukowcom ocenić trwałość zasobów wodnych, jakość wód oraz wskaźnik ich eutrofizacji. Gdy robi się cicho, zwykle jest sucho. I na odwrót.
Żyjący na mokradłach biegus zmienny ma już na terenie Polski status gatunku wymarłego. O tym, iż jest nadzieja świadczy jednak przykład wodniczki – drobnego trzciniaka, którego populacja wzrosła dzięki odnowie torfowisk i rozlewisk, prowadzonej w ramach programu LIFE oraz przy aktywnym wsparciu rolników.
Mała retencja również oznacza powrót ptaków
Nie warto zakładać, iż inicjatywa leży wyłącznie po stronie strategów i urzędów. Dla ptaków ważne jest każde źródło wody – staw, kałuża, jeziorko czy oczko w ogrodzie. Wszystkie gatunki potrzebują pić, a wiele dodatkowo korzysta z kąpieli. Woda przyciąga też płazy i owady, które są ważnym elementem ptasiej diety. Takie wodne wsparcie jest szczególnie istotne w zabetonowanych miastach oraz podczas okresów susz i upałów.
Inwestycja w małą retencję to nie tylko bujniejszy ogród i niższe rachunki za wodę, ale także wesoły świergot z oknem. Kto wie, może nad twoim oczkiem przystanie też kiedyś zmęczony wędrowiec z dalekich krajów, w duchu błogosławiąc mądrego człowieka, który zadbał o wodę.
zdj. główne: terski/Pixabay

2 godzin temu














