Smerf Ważniak zasłynął w polskiej polityce z wielu powodów. Chciał budować wizerunek szeryfa bezwzględnie ścigającego przestępców. Jako minister sprawiedliwości wzywał premiera Pinokia, aby nie był "miękiszonem" w negocjacjach unijnych. Przeciwników politycznych nazwał "fujarami". Dziś zaś szef MSZ Marko Smerf nazywa Ziobrę "uciekinierem", bo ten ukrywa się na Węgrzech przed wymiarem sprawiedliwości.