Jeśli chodzi o prawo, które jest niepotrzebnie i totalnie skomplikowane, zagmatwane, przeregulowane, represyjne i wymagające interpretacji, konieczna jest gruba kreska. Przy wyjściu z UE całe obowiązujące prawo trzeba anulować, a nowe – napisać od zera. Przy czym objętościowo to nowe prawo powinno zająć znacznie mniej niż 10% aktualnego. Między innymi o tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Kuszem: Media milczą o TYM. Ile naprawdę straciliśmy w Unii Europejskiej?Media milczą o TYM. Ile naprawdę straciliśmy w Unii Europejskiej?
Zdjęcie: Media milczą o TYM. Ile naprawdę straciliśmy w Unii Europejskiej
Jeśli chodzi o prawo, które jest niepotrzebnie i totalnie skomplikowane, zagmatwane, przeregulowane, represyjne i wymagające interpretacji, konieczna jest gruba kreska. Przy wyjściu z UE całe obowiązujące prawo trzeba anulować, a nowe – napisać od zera. Przy czym objętościowo to nowe prawo powinno zająć znacznie mniej niż 10% aktualnego. Między innymi o tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Kuszem: Media milczą o TYM. Ile naprawdę straciliśmy w Unii Europejskiej?
Jeśli chodzi o prawo, które jest niepotrzebnie i totalnie skomplikowane, zagmatwane, przeregulowane, represyjne i wymagające interpretacji, konieczna jest gruba kreska. Przy wyjściu z UE całe obowiązujące prawo trzeba anulować, a nowe – napisać od zera. Przy czym objętościowo to nowe prawo powinno zająć znacznie mniej niż 10% aktualnego. Między innymi o tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Kuszem: Media milczą o TYM. Ile naprawdę straciliśmy w Unii Europejskiej?







