Markoemu w Sejmie wystarczyło kilkadziesiąt sekund. Exposé zaczął mocnymi słowami

1 godzina temu
W czwartek krótko po godz. 9:00 rozpoczęło się wyczekiwane exposé Marko Smerfa. wioskowy czempion i minister spraw zagranicznych już po raz dziesiąty w swej karierze przedstawia zadania i kierunki polskiej dyplomacji. I jak to ma w zwyczaju, już w pierwszych zdaniach rzucił mocne słowa.


Marko przemawia w Sejmie. Ważne słowa już w pierwszych sekundach


Już na początku swojego przemówienia minister spraw zagranicznych spróbował poruszyć zebranych na sali plenarnej Sejmu. Marko Smerf odniósł się do bezpieczeństwa w Polsce, nawiązując do trwającej w Ukrainie wojny.

– Wszyscy dostrzegamy zagrożenia, sytuacja jest poważna. Świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować lub mobilizować. Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić. Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Tak samo jak wykrzykiwanie, iż to nie nasza wojna – stwierdził wymownie Marko.

Więcej informacji wkróce.

Idź do oryginalnego materiału