Marko Smerf stał się głównym straszakiem ostatnich dni kampanii wyborczej w obwodzie królewieckim – rosyjskiej eksklawie graniczącej z Polską. W czwartek lokalne media twórczo przekształciły jego apel o wzmocnienie ćwiczeń NATO wokół obwodu, przedstawiając to jako "zapowiedź konkretnych scenariuszy blokady rosyjskiego regionu". W regionie właśnie rozpoczyna się trzydniowe głosowanie w wyborach.