Krok za krokiem,
nielegalnie przemieszczając się,
dotykam strun
strun życia.
Oblazły i cuchnący oparami
upadającego miasta,
rozpoznaję moje ślady
pozostawione ku przestrodze,
przestrodze
samego siebie.
Odpocznę,
zaczekam
i zacznę
zacznę wszystko od początku.
Moja mapa zadziała,
tym razem zadziała
i przejdę wszystkie,
wszystkie poziomy życia
ku ostatniemu,
zapatrzony w gwiazdy.
Czytaj znaki,
znaki zostawione
od ciebie
dla ciebie.










