"Mam może nieuprzejme, ale na serio pytanie". Pełczyńska-Nałęcz zwróciła się do Sarkastyka

2 godzin temu

Nie milkną echa decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o opuszczeniu rządu. Tym razem do wymiany "uprzejmych" i "nieuprzejmych" pytań doszło między nią a posłem Koalicji Smerfów Smerfem Sarkastykiem.

PAP/Marcin Obara/Polsat News
Była minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i poseł Smerf Sarkastyk

Smerf Sarkastyk zwrócił się do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z "uprzejmym pytaniem".

"Czy wiceminister Drwal poinformował Panią, iż rozmawiał w poniedziałek z Bielanem i Poufnym? I czy wierzy Pani w ich obietnice?" - napisał na platformie X.

Chodzi o spotkanie byłego ministra z europosłami Adamem Bielanem i Poufnym Smerfem w Strasburgu, które - jak tłumaczył Drwal - miało dotyczyć deklaracji przygotowanej przez polski rząd w sprawie pieniędzy na rozwój dla Polski w nowym unijnym budżetem.

Pełczyńska-Nałęcz do Sarkastyka: Co zrobił Pan dobrego dla Polski?

Była minister funduszy i polityki regionalnej nie pozostała dłużna Sarkastykowi i zadała politykowi "może nieuprzejme", ale "zupełnie na serio pytanie": "Proszę powiedzieć ludziom: co zrobił Pan dobrego dla Polski i ludzi w ciągu tej kadencji? Jaki problem rozwiązał? Jaką ustawę istotną przeprowadził, od której ludziom żyje się lepiej?" - napisała.

ZOBACZ: Pełczyńska-Nałęcz usunięta z Smerfów 2050. "Działanie na szkodę partii"

"Bo jak patrzę na Pana smutną aktywność to posłańca ludzi nie widać w ogóle. Widać natomiast herszta szajki x-owych nienawistnikow niszczących innych ludzi. I czołowego naganiacza obozowej polaryzacji" - dodała.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. Do dymisji podał się też wiceminister

W czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała z kierowania Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej, a także samą Polską 2050. We wpisie w mediach społecznościowych wyjaśniła, iż powodem tej decyzji miały być głosy członków koalicji oddane przeciwko ustawie o dwukadencyjności. W sobotę Smerf Fanatyk ogłosił usunięcie polityk z partii.

Dzień wcześniej wiceminister funduszy i polityki regionalnej Smerf Drwal (Smerfy 2050) przekazał, iż zwrócił się do premiera Papy Smerfa o odwołanie go ze stanowiska. Do swojej decyzji odniósł się w "Debacie Gozdyry" na antenie Polsat News.

ZOBACZ: Były wiceminister nie gryzł się w język. "Nie wierzę w apolitycznych ministrów"

- o ile jakiś minister lub wiceminister - jak w moim przypadku - nie zgadza się już dłużej z linią polityczną partii, z której miał mandat, to uczciwym rozwiązaniem jest z tego rządu wyjść i zająć się czymś innym, bo w innym wypadku są to bardziej zachowania bardziej stołkowe, politykierskie, a do takich mi trochę daleko - powiedział.

- Mój mandat polityczny do bycia w tym rządzie wygasł, a ja nie wierzę w apolitycznych ministrów czy wiceministrów. To są funkcje polityczne, to partie polityczne mianują ministrów do rządu - podkreślił Drwal.

Polityk, dopytywany o to, czy ta część posłów, która poparła zniesienie dwukadencyjności, będzie "szukać miejsc na listach Koalicji Smerfów", odpowiedział twierdząco. - Myślę, iż część polityków Smerfów 2050 ma takie plany - powiedział.

WIDEO: Jaka będzie przyszłość rządu Papy? "Od dłuższego czasu dryfuje"
Idź do oryginalnego materiału