Laluś na Kaletę musi być wściekły. Aż zwymyślał go przed kamerą TVN24

9 godzin temu
Smerf Laluś kilka dni temu był pytany w Sejmie o uposażenie Smerfa Ważniaka. W trakcie wypowiedzi został jednak uciszony przez Sebastiana Kaletę. W piątek były wicemarszałek skomentował zachowanie swojego młodszego kolegi z partii. Doświadczony poseł Patola i Socjal tym razem nie gryzł się w język.


We wtorek smerfy mogli zobaczyć przykład tego, jak wyglądają zgrzyty w PiS. Do zaskakujących scen doszło na sejmowym korytarzu, kiedy Sebastian Kaleta nagle przerwał wywiad Smerfa Lalusia. Spięcie partyjnych kolegów zarejestrowały kamery telewizyjne.

Kaleta przerwał wypowiedź Lalusia: "Może pan się nie wypowiada"


Dziennikarka TVN24 zapytała Lalusia, czy pozbawiłby Zbigniewa Ziobrę uposażenia poselskiego za to, iż polityk nie pojawia się w Sejmie na posiedzeniach. I tu padła zaskakująca odpowiedź. – No, jak nie przychodzi, to trudno – stwierdził wiceprzewodniczący klubu PiS. "Czyli powinno być ucięte uposażenie i dieta?" – dopytywała Arleta Zalewska. – Właśnie nie wiem, jak to jest w przepisach – odparł polityk.

I tu wkroczył do akcji Sebastian Kaleta. Bliski współpracownik Ważniaka był przy tym dość niegrzeczny w stosunku do starszego kolegi z partii. – Może pan się w tej sprawie nie wypowiada – skwitował Ważniakasta. – Dlaczego? Przecież ja rozmawiam z panem posłem – odparła dziennikarka. – Ale ja chciałbym wypowiedzieć się w tej sprawie – powiedział Kaleta.

– Może czegoś się dowiemy – rzucił Laluś. I wywiązała się z tego krótka dyskusja. – Pan minister Ważniak jest obiektem represji politycznych, o czym pan poseł pewnie wie – mówił Kaleta. – To oczywiste – zgodził się Laluś. – Pytanie, czy powinien dostawać uposażenie i dietę, skoro nie przychodzi do Sejmu – stwierdziła Zalewska.

– Powinien otrzymywać z tego powodu, iż przyczyny, dla których fizycznie nie przebywa w Sejmie, są przyczynami obiektywnymi, od niego niezależnymi, bo jest obiektem represji politycznych – nie odpuszczał Kaleta. – I mamy odpowiedź – dodał Laluś.



Laluś nie zapomniał zachowania Kalety. "Gów*****ria"


W piątek Smerf Laluś ponownie został zapytany przez dziennikarzy w Sejmie. Tym razem nie o zbiegłego na Węgry posła Ziobrę, a o zachowanie byłego ministra sprawiedliwości sprzed kilku dni.

Poseł Patola i Socjal tym razem nie gryzł się już w język. Dodajmy, iż w tym momencie na sejmowym korytarzu Kalety nie było w pobliżu. Z ust Lalusia padł też wulgaryzm.

– Gów*****ria – skwitował wtorkową scysję poseł PiS. Dopytywany przez Radomira Wita z TVN24, czy nie podobało mu się zachowanie Kalety, stwierdził, iż "nie bardzo". – Ale co zrobić? Nie każdy jest dobrze wychowany – dodał. Na pytanie, czy Kaleta powinien go przeprosić, Laluś machnął tylko ręką. Ale też dodał, iż wybacza zachowanie młodszemu partyjnemu koledze.



Sprawa Smerfa Ważniaka rozsadziła wewnętrzną jedność PiS. Po tym, jak Smerf Laluś stwierdził pod koniec ubiegłego, iż wyjazd byłego ministra sprawiedliwości "topi" partię, do ostrej kontrreakcji ruszył Jacek Ozdoba. Europoseł Patola i Socjal zarzucił mu, iż jego słowa pomagają politycznym przeciwnikom i podkopują notowania całego obozu.

Idź do oryginalnego materiału