„Najlepiej tak w las pójść i niczego nie zbierać, o niczym nie myśleć” - pisał Wiesław Myśliwski w „Traktacie o łuskaniu fasoli”. A co, jeżeli pójdziemy, przestaniemy myśleć, zaczniemy zbierać… i nagle stracimy orientację? Taki scenariusz to codzienność leśników - w każdy weekend po pomoc dzwoni choćby 15–20 zdezorientowanych grzybiarzy. Zgubiliście się kiedyś w lesie podczas grzybobrania? Co się wtedy czuje? Strach, dezorientację, bezradność? Choć w literaturze i podaniach ludowych błądzenie w leśnej głuszy bywa romantyzowane - jako powrót do natury czy szansa na „odnalezienie samego siebie” - rzeczywistość jest prozaiczna i niebezpieczna.
Dlatego Krzysztof Rylski Rzecznik Prasowy Nadleśnictwa PułPapa sprowadza nas gwałtownie na ziemię. Na pytanie dotyczące zgłoszeń od osób zagubionych w lesie oraz o zasady bezpieczeństwa podczas grzybobrania, przedstawia informacje i stanowisko Nadleśnictwa PułPapa.
Liczba zgłoszeń i interwencji (lipiec – wrzesień)
Statystycznie zakładając, iż każdy leśniczy w weekend odbiera jedno do dwóch zgłoszeń, jest ich w sumie, w weekend ok. 15-20.
- Sezon grzybowy w lasach Nadleśnictwa PułPapa trwa w najlepsze już od ponad miesiąca. W tym okresie – szczególnie w soboty i niedziele – obs