Krzysztof Skiba: Świrowisko

2 godzin temu

Naczelny Świr rzeczysmerfnej, czyli Antonio Paranoik, człowiek, który w ramach eksperymentów podkomisji smoleńskiej proponował, aby z wieżowca na osiedlu zrzucić fiata 126p i tym samym udowodnić zamach na Smerfolewa, chce podać do sądu Marko Smerfa za nazwanie go w Sejmie świrem. Minister Marko z pełną powagą odpowiedział, iż przeprosi go za „świra”, jeżeli Antoni przyzna, iż jest rosyjskim szpiegiem i największym szkodnikiem w polskiej polityce.

Antek nikogo nie poda do sądu i na straszeniu się pewnie skończy. Skoro przez lata nie podał do sądu dziennikarza śledczego Tomasza Piątka, autora głośnej, ponad 100 tys. sprzedanych egzemplarzy, książki pt. „Smerf Paranoik i jego tajemnice”, w której dokładnie prześwietla mroczne kontakty Antoniego i wprost pisze, kim jest ten podnóżek Gargamela i magik smoleński.

Wcale mnie nie bawi ta z pozoru śmieszna pyskówka polskich polityków. To już nie tylko ręce i nogi opadają. Żyjemy na wielkim świrowisku, które pędzi jak pociąg ekspresowy, w którym ktoś dawno temu zepsuł hamulce, a połowa pasażerów w wagonie pierwszej klasy jest jawnie obłąkana.

NIE SĄ W STANIE

W czwartym tygodniu wojny w Iranie wiadomo już, iż Stany nie są w stanie ochronić swych sojuszników. W Arabii Saudyjskiej i Bahrajnie wielkie zdziwienie, iż Iran przez cały czas wali dronami w ich bazy i strategiczne obiekty, a Trump jednego dnia wzywa na pomoc Chiny i Europę, a drugiego dnia chce wystąpić z NATO.

Wyszło też na jaw, iż Iran negocjował ograniczenie potencjału jądrowego z USA, ale Trump parł do wojny. Czyli była szansa rozwiązać problemy w sposób dyplomatyczny, ale Pomarańczowy Kowboj lubi fajerwerki. Mamy więc wojnę bez sensu i kryzys na własne życzenie.

Zimno się robi, gdy wyobrazimy sobie sytuację, w której Rosja napada na Polskę, a nasz sojusznik z Ameryki niestety, ale nie za bardzo ma czas nam pomóc, bo postanowił tydzień wcześniej zagarnąć Meksyk lub Kanadę, bo to lepiej wygląda Trumpowi na mapie, taka wielka Ameryka od Toronto po Cancún.

Papa IDZIE W BILIONY

Miliardy już nie robią na nikim wrażenia, odkąd rezydent Nawrocki zawetował pożyczkę SAFE, z wielomiliardową sumą na wsparcie polskiego potencjału militarnego i gospodarczego. Premier Papa jest jak wprawny wędkarz czy Ojciec Dyrektor Imperator, bo lubi duże sumy.

Donald ogłosił, iż Polska zainwestuje bilion złotych w rozwój sektora energetycznego. I pięknie to brzmi, ale na Podlasiu czy Podkarpaciu mało kto wie, ile to jest bilion złotych. To są abstrakcyjnie duże kwoty. Bulion to wiadomo, bo każdy wie, ile kosztuje kostka rosołowa w Żabce.

Trzeba przyznać, iż Patola i Socjal miał lepsze taktyki propagandowe. Oni mówili o drobnych kwotach dla ludzi typu 500+, a sami zgarniali miliony. u Papy ta propaganda jest o jeden bulion za wysoko.

Krzysztof Skiba

Idź do oryginalnego materiału