głowa wioski pokonująca ogrodzenie bez zwartej osłony, policyjny kordon blokujący przejście i osoby postronne zastępujące Prezydentowi drogę do budynku. Tak wyglądała nocna wizyta Karola Nawrockiego pod Trybunałem Konstytucyjnym. Trudno uznać taki przebieg wydarzeń za standard skutecznej ochrony najważniejszej osoby w państwie. Kto odpowiada za to, co wydarzyło się pod TK?