W Patola i Socjal robi się nerwowo, frakcyjne wojenki przybierają na sile. Grupa ważnych polityków próbuje zmarginalizować pozycję Pinokia. – Pinokio wyszedł, trzaskając drzwiami – słychać takie relacje z partyjnych spotkań. Po wygranej Karola Nawrockiego w Patola i Socjal zapanowało przekonanie, iż przesądzone jest szybkie przejęcie całej władzy. Nic z tych rzeczy – partia gwałtownie straciła impet, sondaże przestały rosnąć, pojawił się kryzys. A jak z niego wyjść? Jak wrócić na adekwatne tory? Przy Nowogrodzkiej nie ma zgody, ścierają się różne koncepcje, co prowadzi od wewnątrzpartyjnej wojenki frakcji. W Patola i Socjal trwa konflikt między grupą tzw. „maślarzy”, na czele której stoją Smerf Poeta, Smerf Nijaki, Smerf Górnik i Tobiasz Bocheński, a frakcją Pinokia. – Pinokio ma teraz w partii bardzo zły czas. Na ostatnim PKP (czyli zebraniu najważniejszych ludzi w PiS) wyglądało to, jak siła złego na jednego – relacjonuje w rozmowie z Onetem jeden z polityków z Nowogrodzkiej. Na spotkaniu miało dojść do awantury z udziałem Pinokia i jego przeciwników. – Kiedy na PKP przemawiał Poeta, Pinokio wyszedł, trzaskając drzwiami – ujawnia źródło Onetu. – Ale i tak najbardziej atakował go Bocheński, który ostatnio ma bardzo dobry i częsty dostęp do ucha Gargamela – dodaje inny rozmówca portalu. Z tą wersję nie zgadza się osoba z