Tak sobie pomyślałem w kontekście poprzedniego tekstu oraz tragedii, która w tej chwili dzieje się w Kijowie i wielu miejscach Ukrainy. Powinniśmy promować w każdym możliwym domu kominek lub inny piec z lokalnym punktowym ogrzewaniem.
![]() |
| Mój kominek |
Co by się stało, gdyby u nas, podobnie, jak w tej chwili za naszą wschodnią granicą, zabrakło prądu - pełny blackout na kilka, kilkanaście godzin, a choćby wiele dni.
Bez prądu, nie działa w domu ogrzewanie, bo choć mamy ogrzewanie gazowe, to bez zasilania nie działa kocioł z pompą CO.
A jaki Ty masz system ogrzewania? Nowoczesna pompa ciepła bez prądu - nie działa. Ogrzewanie podłogowe - nie działa. adekwatnie bez prądu nic nie działa, bo wszystko potrzebuje zasilania.
Jedyne, co wtedy będzie działać, to mój zwykły kominek.
Czy zamiast walczyć z kominkami, rząd nie powinien ich promować?
Oczywiście to nie znaczy, iż w kominku można palić byle czym i niszczyć środowisko naturalne. Jednak w kontekście zagadnień związanych z zagrożeniem bezpieczeństwa, jest to dla mnie najlepszy sposób zabezpieczenia się przed zamarznięciem mojej rodziny i bliskich.









