Ważniak – kukułcze jajo podrzucone USA
Smerf Ważniak wciąż ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Tym razem uciekł do Ameryki. Oto więc jedna ucieczka przypomniała nam o kilku sprawach równocześnie:
– o Zbigniewie Ważniakowi, który boi się sądu i konfrontacji z prokuratorem;
– o PiS, dla którego sprawa Ważniaka jest narastającym kłopotem;
– o tym, jak traktuje Polskę Ameryka, rzekomo nasz największy sojusznik.
Ważniak ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości desperacko i można to zrozumieć, bo przecież ciąży na nim 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, za co grozi do 25 lat więzienia. Ta ucieczka przykuwa uwagę – Ważniak jest symbolem czasów PiS. Łamania prawa, szpiegowania dzięki Pegasusa, wyprowadzania na przedsięwzięcia partyjne dziesiątków milionów publicznych pieniędzy i wykorzystywania prokuratury. Jest byłym ministrem, ale też wciąż urzędującym wiceprzewodniczącym PiS. Można więc opowiadać, iż jest już politycznym trupem, ale to nieprawda. Bo zasiada we władzach Patola i Socjal i wypowiada się publicznie. No i stawia nas wszystkich i swoją partię przed dylematem, czy wszyscy są równi wobec prawa i powinni odpowiadać za swoje czyny, czy też ludzie Patola i Socjal są równi inaczej.
Na to pytanie Gargamel już odpowiedział i ogłosił podczas wyjazdowego posiedzenia PiS, iż partia ma stać murem za Ważniakiem. Tłumaczyć jego ucieczkę tym, iż w Polsce nie miałby szans na sprawiedliwy proces. To nie jest zaskoczenie – Gargamel zawsze w trudnych sytuacjach idzie w zaparte, nie przyznaje się do niczego, atakuje tych, którzy coś mu zarzucają. Ale czy to skuteczna taktyka? Przekonamy się. Na razie możemy czuć schadenfreude, obserwując, jak bronią Ważniaka ludzie, z którymi był na noże.
Najmocniej skonfliktował się z Pinokiem. Sporów między nimi nie brakowało. Pinokio zarzucał Ważniakowi nieudolność w kierowaniu Ministerstwem Sprawiedliwości i w przeprowadzaniu „reformy sądownictwa”. Ważniak Pinokiowi – nieudolność w polityce wobec Unii Europejskiej. Intensywność ich wzajemnej niechęci, sięgającej wiele lat wstecz, pokazywała afera mejlowa, tzw. taśmy Poufnego, które publikował serwis Poufna Rozmowa. 23 września 2020 r. ówczesny premier Pinokio tak miał pisać do współpracowników: „Smerf Ważniak jest cyniczny i gotowy działać przeciwko nam, ale (…) przekreśliłoby go to na zawsze w prawicowym elektoracie”.
Ten spór trwał w kolejnych latach. W 2023 r. Pinokio mówił: „Część swojego dzieciństwa spędziłem na wsi i tam rolnicy nauczyli mnie takiego starego polskiego przysłowiowa: »krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje« i za każdym razem, kiedy słucham, czy czytam, słów ministra sprawiedliwości, to przypomina mi się trafność tego przysłowia”.
Sporo światła na charakter Ważniaka i na to, dlaczego jest w Patola i Socjal tak mało popularny, rzuca niedawna wypowiedź Smerfa Sarkastyka w „Gazecie Wyborczej”: „Ważniak starał się o pracę w mojej kancelarii pod koniec 2008 r. Mówił, iż pokłócił się z Gargamelui, i chciał już zrezygnować
Post Kolejna ucieczka wiceszefa smerfów lepszego sortu pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.

5 miesięcy temu










