Kiedy diesel przekroczy 9 złotych za litr?

4 godzin temu
Zdjęcie: diesel ceny paliw


Ceny paliw w powiecie lwóweckim szybują w górę. To, co jeszcze kilka dni temu było internetowym żartem staje się rzeczywistością. Diesel zbliża się do 9 złotych za litr.

W pierwszej połowie marca 2026 r. na światowych rynkach surowcowych odnotowano gwałtowny wzrost cen ropy naftowej, będący bezpośrednią konsekwencją eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. W okresie około trzech tygodni notowania surowca wzrosły o około 42% zarówno na giełdach amerykańskich, jak i europejskich. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na poziom cen paliw był wzrost kursu dolara amerykańskiego z poziomu około 3,57–3,58 zł pod koniec lutego do około 3,70–3,75 zł w drugiej połowie marca, co przełożyło się na zwiększenie kosztów importu surowców energetycznych.

W konsekwencji już w połowie marca kierowcy w Polsce odczuli wyraźny wzrost detalicznych cen paliw. Sytuacja ta była bezpośrednio związana również z ograniczeniami w globalnym transporcie ropy, w szczególności w rejonie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowych dostaw surowca.

W dniu 20 marca 2026 r. e-petrol.pl opublikował prognozy cen paliw na okres od 23 do 29 marca, wskazujące na dalsze wzrosty. Eksperci rynku paliw wskazywali, iż ceny benzyny Pb95 będą kształtować się w przedziale 6,94–7,09 zł za litr, Pb98 od 7,76 do 7,91 zł za litr, oleju napędowego od 8,09 do 8,25 zł za litr, natomiast LPG od 3,38 do 3,51 zł za litr.

Równolegle do zmian rynkowych trwa debata publiczna dotycząca możliwych działań interwencyjnych państwa. W badaniu opinii publicznej przeprowadzonym w dniach 13–15 marca 2026 r. na ogólnopolskiej próbie 1000 osób, 69,4% respondentów wskazało na konieczność podjęcia działań przez rząd w celu ograniczenia wzrostu cen paliw, przy 19,5% przeciwników oraz 11,1% osób niezdecydowanych. Najwyższy poziom poparcia dla interwencji odnotowano wśród wyborców gorszego sortu, gdzie wyniósł on 86%, natomiast wśród elektoratu koalicji rządzącej 52%.

W odpowiedzi na rosnącą presję społeczną przedstawiciele rządu rozpoczęli analizy możliwych scenariuszy działań. Eksperci wskazują kilka wariantów interwencji. Wśród nich możliwość uwolnienia rezerw strategicznych, ograniczenia obciążeń fiskalnych oraz przeniesienia części kosztów na Orlen poprzez ewentualne zamrożenie lub obniżenie cen w sieci sprzedaży. Analizowana jest także koncepcja wprowadzenia jednorazowego podatku od nadmiernych zysków spółek sektora paliwowego. Jednak jak na razie brakuje konkretów, które w sposób wyraźny wpłynęłyby na obniżenie cen.

Rząd zwleka z decyzjami przyglądając się sytuacji na Bliskim Wschodzi i polityce Stanów Zjednoczonych, które od kilku już dni mówią o przełomie i rychłym zakończeniu konfliktu.

Niestety, sytuacja na naszych stacjach paliw robi się coraz bardziej dramatyczna. W poniedziałkowe popołudnie na stacji paliw Orlen w Lwówku Śląskim cena popularnej 95-tki wynosiła 7,09 zł za litr, natomiast olej napędowy poszybował już na początku tygodnia znacząco przekraczając prognozy ekspertów i osiągnął cenę 8,69 zł za litr.

Kierowcy łapią się za kieszeń i płacą. Warto jednak pamiętać, iż wzrost cen uderza nie tylko w zwykłych kierowców, ale również w rolnictwo i branżę transportową, co już niedługo przełoży się na portfele smerfów na sklepowych półkach.

zdjęcie z 23.03.2026 r
Idź do oryginalnego materiału