Kanał ulgi dla Prądnika Czerwonego: rusza projektowanie

4 godzin temu

Kanał ulgi na Sudole Dominikańskim (Rozrywką), przechodzi z etapu koncepcji do realnego projektowania. Zarząd Infrastruktury Wodnej w Krakowie wspólnie z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie rozstrzygnęli postępowanie na wykonanie dokumentacji projektowej. Wybrano AECOM Polska sp. z o.o., a miasto przygotowuje się do podpisania umowy o wartości 3 688 770,00 zł brutto.

To istotny krok dla mieszkańców Prądnika Czerwonego, którzy od lat zmagają się ze skutkami gwałtownych opadów – szczególnie w rejonie ul. Dobrego Pasterza, gdzie po większych ulewach dochodziło do zalań i podtopień.

Mały potok, duży problem podczas ulew

Sudół Dominikański to niewielki ciek, ale w warunkach intensywnych opadów potrafi w krótkim czasie gwałtownie przybrać, zmienić nurt i wystąpić z brzegów. Skutki wezbrań są powtarzalne i kosztowne: zalane posesje, podtopione budynki, uszkodzone samochody oraz utrudniony dojazd – a przede wszystkim poczucie, iż ryzyko wraca „falami”, tak jak nawalne deszcze.

Planowany kanał ulgi ma działać jak dodatkowe, kontrolowane koryto: przejmować część wezbranej wody z Sudołu Dominikańskiego i bezpiecznie odprowadzać ją do większego cieku. W praktyce oznacza to odciążenie najbardziej newralgicznych fragmentów potoku oraz istniejących przepustów – czyli miejsc, gdzie w czasie ulew problem narasta najszybciej.

Dlaczego to trwało latami: analizy i „przymiarki”

Przygotowania do inwestycji nie zaczęły się od zera. Na przestrzeni lat powstawały opracowania i koncepcje, a jednym z istotnych impulsów były prace przygotowawcze prowadzone przy okazji Krakowskiego Szybkiego Tramwaju (KST) etap IV Meissnera–Mistrzejowice. To wtedy – w ramach szerszych analiz infrastrukturalnych – badano możliwości poprawy warunków przepływu i pojawiła się zalążkowa koncepcja kanału ulgi jako rozwiązania, które w czasie opadów przejmie wody powodziowe.

Równolegle wykonano analizę hydrauliczną obejmującą odcinki Prądnika, Sudołu Dominikańskiego i planowanego kanału ulgi, w oparciu o jednowymiarowe modele hydrauliczne udostępnione przez PGW Wody Polskie. Sprawdzano zachowanie układu m.in. dla przepływów o prawdopodobieństwie przewyższenia Q1% (tzw. woda stuletnia) oraz Q0,2% (tzw. woda pięćsetletnia). To statystyczny opis prawdopodobieństwa w skali roku – nie „licznik”, który gwarantuje, iż po jednym zdarzeniu przez dziesiątki lat nic się nie wydarzy.

Wnioski z tych prac doprowadziły do kluczowej decyzji: potrzebna jest szczegółowa, wielowariantowa dokumentacja projektowa, która pozwoli przejść od idei do rozwiązań możliwych do wykonania w miejskich realiach.

Rozstrzygnięte postępowanie: zaczyna się etap projektowania

Najważniejsza informacja na dziś: postępowanie na wykonanie dokumentacji projektowej zostało rozstrzygnięte, a ZIW przygotowuje się do podpisania umowy z AECOM Polska sp. z o.o. na kwotę 3 688 770,00 zł brutto. To oferta, która na etapie otwarcia ofert była najniższa.

Oznacza to wejście w etap, bez którego nie da się uruchomić budowy: powstaną projekty, uzgodnienia, decyzje, kosztorysy i pełen pakiet dokumentów formalno-prawnych. Dopiero kompletna dokumentacja pozwala ogłosić przetarg na roboty budowlane i realnie wejść w teren.

Najtrudniejsze będzie „miasto pod miastem”: sieci i kolizje

Choć cel jest prosty – ograniczyć ryzyko zalewania – projektowanie kanału ulgi w gęsto zabudowanym obszarze to zadanie o wysokim stopniu skomplikowania. Trasa inwestycji musi zostać dopasowana do istniejącej infrastruktury: podziemnych i naziemnych sieci, układu ulic, chodników, terenów zielonych oraz sąsiedztwa zabudowy.

Już na tym etapie wiadomo, iż najważniejsze będą trudne uzgodnienia techniczne dotyczące przejść przez newralgiczne fragmenty miasta, rozwiązywanie kolizji z uzbrojeniem terenu oraz wybór technologii, która będzie możliwa do wykonania w warunkach miejskich. W skrajnych przypadkach analizy mogą dotyczyć także potencjalnego oddziaływania na istniejącą zabudowę.

Ten etap ma odpowiedzieć nie tylko na pytanie „gdzie poprowadzić kanał”, ale przede wszystkim: jak go poprowadzić, by działał podczas ulew i był wykonalny w praktyce.

Co dalej: decyzje, własność gruntów i realny start budowy

Po podpisaniu umowy wykonawca opracuje pełną dokumentację projektowo-kosztorysową oraz przeprowadzi proces uzyskiwania wymaganych uzgodnień, opinii, pozwoleń i decyzji. Równolegle konieczne będzie uporządkowanie kwestii własnościowych na trasie inwestycji – bez tego budowa nie ruszy, choćby przy gotowym projekcie.

Warunki rozpoczęcia robót są więc trzy:

  1. kompletna dokumentacja,
  2. wszystkie decyzje administracyjne,
  3. uregulowane grunty.

Zgodnie z założeniem 26-miesięcznego terminu dla prac projektowych, przy jego dotrzymaniu budowa kanału mogłaby ruszyć najwcześniej w 2029 roku. Wtedy „Rozrywka” przestanie być planem, a zacznie być infrastrukturą, która w czasie nawalnych deszczy przejmie nadmiar wody i realnie zmniejszy ryzyko zalewania Prądnika Czerwonego.

Idź do oryginalnego materiału