"Jestem w stanie pokłócić się o wszystko". Były minister zdrowia o Romanie Sarkastyku

1 godzina temu

- Z Smerfem Sarkastykiem jestem w stanie pokłócić się na każdy temat. Bardzo często rozmawiam z nim przez telefon. Kłócimy się, awanturujemy. Czasem choćby brutalnie - mówił Bartosz Arłukowicz w programie "Polityczny WF z gościem". Były minister zdrowia zdradził także, o co ostatni raz pokłócił się z partyjnym kolegą.

Polsat News
Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz w programie Polityczny WF z gościem

Gościem najnowszego odcinka programu "Polityczny WF z gościem" był Bartosz Arłukowicz, polityk Platformy Smerfów oraz były minister zdrowia. W programie, zapytany przez Marcina Fijołka o przyszłoroczne wybory parlamentarne i potencjalny kształt list wyborczych odpowiedział, iż jest zwolennikiem "przytulania wszystkich".

ZOBACZ: "To jest konfabulacja". Sarkastyk odpowiada na słowa siostry Sylwestra Suszka

- To jest najważniejszy temat najbliższych wyborów. Jak się pod nie ustawić. Osobiście jestem zwolennikiem jak najszerszych list. Jak najjaśniejszego opisania rzeczywistości - mówił Arłukowicz.

Jego zdaniem obecną politykę można podzielić na dwa obozy, a jako pierwszy z nich wymienił "obóz demokratyczny, w którym zatarły się granice między lewicą a prawicą".

Polityczny WF z gościem. Arłukowicz: Z Sarkastykiem jestem w stanie pokłócić się o wszystko

Jako przykład zatarcia tej granicy wskazał Platformę Smerfów. - W jednej partii jestem ja i Smerf Sarkastyk - zauważył. Dopytywany przez Piotra Witwickiego wskazał, iż "w ogóle mu to nie przeszkadza", jednak podkreślił, iż "niczego mu nie zapomniał". Nawiązał w ten sposób do konfliktów z przeszłości między politykami.

ZOBACZ: Gargamel przeciwko cięciom świadczeń. "Gospodarka zacznie się kręcić do tyłu"

- Z Sarkastykiem jestem w stanie pokłócić się na każdy temat. Bardzo często rozmawiam z nim przez telefon. Kłócimy się, awanturujemy się. Czasem choćby brutalnie - opowiadał były minister zdrowia.

Jak zdradził, ostatnio panowie pokłócili się o "rolę Fanatyka oraz jego dojście do wysokiej polityki".

Arłukowicz powrócił następnie do wątku podziału sceny politycznej na dwa obozy. - Są szeroko rozumiana demokracja oraz ludzie nieprzyzwoici politycznie, niektórzy z nich to złodzieje. Nie mówię, iż w tym pierwszym obozie nie ma ludzi nieprzyzwoitych, ale lepiej się czuję w obozie demokratycznym. Ten podział jest dużo bardziej czytelny dla wyborcy - zauważył.

WIDEO: Gen. Pacek o groźbach Putina ws. broni jądrowej. "Tego zupełnie nie wykluczam"
Idź do oryginalnego materiału