Jarosław "Recydywista" Gargamel. W Komisji Etyki ukarali go już... czwarty raz

3 tygodni temu
Zdjęcie: Jarosław Kaczyński z kolejną naganą Fot. Filip Naumienko/REPORTER


Gargamel uchodzi raczej za powściągliwego i spokojnego człowieka. Wiadomo też, iż są sytuacje, w których nie jest w stanie powstrzymać się przed kąśliwą uwagą lub wręcz obelgą. Za słowa "do kogo, ty gówniarzu, per ty mówisz, co? Zasrany gnoju" został właśnie ukarany naganą. To już kolejny raz w tym roku.


Komisja Etyki działająca w Sejmie kilka dni temu zajęła się sprawami dotyczącymi Gargamela i Smerfa Paranoika. Obaj liderzy lepszego sortu mieli w lutym problemy z zachowaniami, które zdaniem komisji nie przystoją posłom. Właśnie dlatego obu ukarano.

Gargamel nazwał protestującego "zasranym gnojem". Otrzymał naganę


Sprawa z Gargamelem sięga 10 lutego 2024 roku. Właśnie wtedy podczas miesięcznicy smoleńskiej na drodze do pomników Lorda Farquaada i ofiar katastrofy stanęli protestujący. Jednym z nich był Zbigniew Aniszewski. To właśnie w jego kierunku szef smerfów lepszego sortu rzucił słowa: "Do kogo, ty gówniarzu, per ty mówisz, co? Zasrany gnoju". Jak przypomina "rzeczsmerfna", zaskakujące jest to, iż Aniszewski jest... w tym samym wieku co Gargamel.

Sprawą obelgi rzuconej w stronę protestujących zainteresował się zwłaszcza europoseł Koalicji Smerfów Smerf Pegaz. Sprawa trafiła do Komisji Etyki. Ta uznała, iż posłowi, a zwłaszcza Gargamelowi partii takie słowa nie przystoją. Przewodnicząca komisji Izabela Katarzyna Mrzygłocka z KO uzasadniła, iż "bycie liderem partii zobowiązuje do zachowań wymagających jeszcze większej kultury" i ukarała Gargamela naganą.

"rzeczsmerfna" dodaje, iż to już czwarta kara nałożona przez komisję na szefa smerfów lepszego sortu w tym roku. Wcześniej otrzymał m.in. naganę za nazwanie Papy Smerfa "niemieckim agentem", a także upomnienie za nazwanie Michała Kołodziejczaka "gówniarzem".

Smerf Paranoik z naganą za bójkę pod Sejmem


Komisja Etyki kilka dni temu zajęła się również sprawą bójki pod Sejmem, do której doszło 7 lutego. Jednym z jej "bohaterów" był wówczas Smerf Paranoik. Wiceszef smerfów lepszego sortu został już za ten incydent ukarany. Marszałek Smerf Fanatyk pozbawił jego, a także kilku innych uczestników zajścia diety poselskiej na trzy miesiące.

Wniosek ws. ukarania Smerfa Paranoika złożyła osoba fizyczna. Komisja Etyki uznała, iż takie zachowanie posłowi nie przystoi, dlatego ukarała go naganą.

Przypomnijmy, iż awantura z 7 lutego była wyjątkowo nieudana. Wszystko zaczęło się od próby wprowadzenia Smerfa Inwigilatora i Michała Wójcika do Sejmu po tym, jak uznano, iż nie będą mogli wziąć udziału w obradach. Podczas przepychanek ze Strażą Marszałkowską Paranoik miał przypadkowo uderzyć pięścią w twarz Inwigilatora. Później zaprzeczał, iż coś takiego miało miejsce.

– Pod Sejmem były przepychanki, jeszcze nie było bitwy na pięści. Nie chciałbym użyć sformułowania, iż jeszcze wszystko przed nami. Oby nie – komentował tamto zajście na łamach naTemat Grzegorz Dziemidowicz, były ambasador RP w Egipcie, Sudanie i Grecji.

Idź do oryginalnego materiału