Od 1 października 2025 r. w Polsce obowiązuje powszechny system kaucyjny obejmujący część opakowań po napojach. Mechanizm polega na tym, iż przy zakupie napoju doliczana jest kaucja, którą można odzyskać po oddaniu pustego opakowania w sklepie lub automacie do zbiórki. W praktyce jednak w niektórych przypadkach zwrot opakowania za granicą okazuje się bardziej opłacalny niż w Polsce.
System kaucyjny w Polsce. Zasady, kaucja i opakowania objęte systemem
Nowe przepisy wprowadzone jesienią 2025 r. obejmują trzy podstawowe typy opakowań po napojach: plastikowe butelki PET o pojemności do 3 litrów, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra.
Wysokość kaucji jest z góry określona w przepisach:
- 50 groszy – za plastikową butelkę PET do 3 litrów,
- 50 groszy – za puszkę metalową do 1 litra,
- 1 zł – za butelkę szklaną wielokrotnego użytku do 1,5 litra.
System działa w prosty sposób: przy zakupie napoju klient płaci dodatkową kaucję, a następnie odzyskuje ją po zwrocie pustego opakowania w punkcie zbiórki lub specjalnym automacie. Co ważne, oddanie opakowania nie wymaga okazania paragonu, o ile opakowanie posiada oznaczenie systemu kaucyjnego i nie jest zgniecione.
Celem systemu jest przede wszystkim zwiększenie poziomu recyklingu i ograniczenie ilości odpadów trafiających na składowiska. Polska wdrożyła ten mechanizm również po to, aby spełnić cele unijnej gospodarki obiegu zamkniętego.
Lukę w systemie wykorzystał przedsiębiorca przy granicy
W praktyce okazało się jednak, iż system kaucyjny może przynosić dodatkowe, nieplanowane efekty ekonomiczne. Przykładem jest działalność pana Tomasza, który prowadzi niewielki biznes w pobliżu granicy ze Słowacją.
Mężczyzna zauważył, iż część napojów sprzedawanych w Polsce ma na etykietach podwójne oznaczenia kaucyjne – zarówno polskie, jak i słowackie. To efekt produkcji opakowań przeznaczonych jednocześnie na kilka rynków. Dla producentów jest to po prostu tańsze niż drukowanie osobnych etykiet dla wszystkich kraju.
Różnica pojawia się jednak w wysokości kaucji. W Polsce za plastikową butelkę lub puszkę można odzyskać 50 groszy. Tymczasem w słowackim systemie kaucyjnym stawka wynosi 0,15 euro. Przy obecnym kursie oznacza to około 0,62–0,64 zł za opakowanie.
Na pierwszy rzut oka różnica kilkunastu groszy wydaje się niewielka. Jednak przy większej liczbie opakowań zaczyna być zauważalna.
Jak działa zarabianie na zwrocie butelek
Pan Tomasz początkowo przeprowadził prosty eksperyment. Poprosił znajomego, który regularnie jeździ na Słowację, aby zabrał ze sobą kilka pustych butelek zakupionych w Polsce i spróbował oddać je w tamtejszym systemie kaucyjnym.
Okazało się, iż automaty przyjmują opakowania z podwójnym oznaczeniem i wypłacają słowacką kaucję.
Po udanym teście mężczyzna zaczął organizować większe zbiórki opakowań. Współpracuje m.in. z lokalnymi hotelami, które generują duże ilości pustych butelek po napojach. W jednym z przypadków ustalono, iż hotel przekazuje opakowania w zamian za 10 proc. wartości kaucji. Inny obiekt oddaje je bez żadnej opłaty.
— „Skończyło się na tym, iż ludzie oddają mi butelki, ale nie chcą za to pieniędzy. W jednym z hoteli ustaliliśmy, iż dostaną 10 proc. wartości kaucji, a w innym opakowania przekazują za darmo” — relacjonował pan Tomasz w rozmowie z prasą.
Konkretne liczby. Ile można zarobić
Podczas dwóch wyjazdów na Słowację znajomy przedsiębiorcy oddał łącznie 250 butelek z podwójnym oznaczeniem kaucyjnym.
Zwrot wyniósł 37,5 euro. Po przeliczeniu na złotówki dało to ponad 160 zł.
Gdyby te same opakowania oddano w Polsce, zwrot wyniósłby 125 zł. Oznacza to około 30 zł dodatkowego zysku.
W przypadku większych partii opakowań różnica może być znacznie większa.
System kaucyjny i realne problemy z jego funkcjonowaniem
Praktyka pokazuje, iż system kaucyjny – mimo swoich ekologicznych założeń – wciąż ma wiele niedoskonałości. Jednym z najczęściej wskazywanych problemów są różnice między systemami kaucyjnymi w poszczególnych krajach Europy.
Niektóre państwa wprowadziły wyższe stawki kaucji niż Polska. Różnice te mogą prowadzić do tzw. turystyki kaucyjnej, czyli przewożenia opakowań między krajami w celu uzyskania wyższego zwrotu.
Podobne zjawisko było wcześniej obserwowane m.in. w krajach skandynawskich oraz w Niemczech, gdzie wysokość kaucji wynosi choćby 0,25 euro za opakowanie.
Drugim problemem jest logistyka systemu. Szklane butelki są cięższe i wymagają specjalnych pojemników oraz transportu, co zwiększa koszty obsługi całego mechanizmu zbiórki.
Podwójne oznaczenia na opakowaniach
Eksperci branży opakowaniowej zwracają uwagę, iż pojawienie się podwójnych oznaczeń nie jest błędem producentów.
Firmy produkujące napoje często sprzedają ten sam produkt w kilku krajach Europy Środkowej. Używanie jednej etykiety dla kilku rynków znacząco upraszcza produkcję i logistykę.
W praktyce oznacza to jednak, iż część opakowań może być przyjmowana przez systemy kaucyjne w więcej niż jednym państwie.
Dopóki przepisy nie zostaną doprecyzowane, takie sytuacje będą się zdarzać – szczególnie w regionach przygranicznych.



![„Mazowsze bez smogu” w Czerwinie. Warsztaty ekologiczne dla uczniów [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/650929408_1352567926902586_7714303804512011371_n.jpg)










