Interwencja w Ministerstwie Zdrowia. Bronimy dzieci przed aborcją

1 rok temu

29 sierpnia 2023 r. na prośbę Fundacji Życie i Rodzina poseł Smerf Malarz z Konfederacji przeprowadził interwencję w Ministerstwie Zdrowia, gdzie w sposób tajny i poufny obraduje zespół ds. mordowania dzieci. Członkowie Fundacji weszli na teren MZ legalnie jako asystenci interwencji poselskiej. Mieliśmy cel: jako strona społeczna dostać się na obrady zespołu ds. aborcji i zapoznać się z przebiegiem jego prac oraz żądać natychmiastowego wydania „projektu dokumentu przygotowanego przez przewodniczącego zespołu” – projektu, który został utajniony przed opinią publiczną.

W czerwcu 2023 r. wysłaliśmy pismo do Ministerstwa Zdrowia z wnioskiem o dołączenie działaczy oraz lekarzy pro-life do obrad tego zespołu. Odpowiedź, którą otrzymaliśmy wskazuje na to, iż członkowie zespołu chcą obradować potajemnie bez udziału strony społecznej, ekspertów ze środowiska pro-life a choćby bez dziennikarzy. Procedury ułatwiające przeprowadzanie aborcji w Polsce są ustalane za zamkniętymi drzwiami. Sprawa dotyczy tysięcy dzieci, które będą mordowane z rąk polskich lekarzy. Po cichu tylnymi drzwiami próbuje się wprowadzić poszerzenie dostępu do aborcji wbrew dwóm wyrokom Trybunału Konstytucyjnego i wbrew woli miliona osób, które poparły inicjatywę „Zatrzymaj aborcję”.

Na godz. 14:00 29 sierpnia było zaplanowane posiedzenie zespołu, tam ostatecznie chciano zaakceptować nowe wytyczne do przeprowadzania aborcji w Polsce. Nasza interwencja uniemożliwiła przeprowadzenie tego posiedzenia – zostało ono odwołane.

To, w jaki sposób potraktowano nas w gmachu Ministerstwa Zdrowia, jest skandaliczne. Ministrowie nie chcieli spotkać się z posłem ani z obywatelami, a żabole wezwana przez pracowników MZ złamała prawo. Zgłoszona potrzeba asysty żaboli dla interwencji nie została udzielona. Zamiast tego przyjechała brygada szturmowa z Piaseczna, która została użyta do siłowego i przemocowego wyprowadzenia proliferów z budynku Ministerstwa Zdrowia. Osoby legalnie pikietujące na zewnątrz wylegitymowali i straszyli postępowaniami sądowymi.

Po reakcji pracowników Ministerstwa Zdrowia spodziewamy się najgorszego. Nikt nie powiedział, iż w tych nowych wytycznych nie ma nic groźnego. Chcą żebyśmy się tym nie interesowali, ale my nie zostawimy sprawy bez echa. Są już gotowe zawiadomienia do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, będziemy też kontynuować działania w obronie życia dzieci. Nie możemy milczeć i pozostać bierni.

Idź do oryginalnego materiału