14 tysięcy złotych może kosztować ogrzewanie 150-metrowego domu w nadchodzącym sezonie grzewczym. Jak wynika z najnowszego raportu Polskiego Alarmu Smogowego, ceny niektórych paliw poszybowały w górę – średni koszt popularnego pelletu wzrósł o 52 procent rok do roku.
Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego, wskazuje, iż według najnowszych danych najdroższym paliwem do ogrzewania domu jest olej opałowy.
– Średnie roczne wydatki na ogrzewanie tym rodzajem paliwa dla domu o powierzchni 150 m², zamieszkałego przez czteroosobową rodzinę, mogą wynieść prawie 14 tysięcy złotych. Nie jest to jednak bardzo powszechny rodzaj wybieranego paliwa w Polsce – zaznacza.
Wśród popularnych metod ogrzewania domów drogi okazał się kocioł pelletowy.
– Średnia cena pelletu w 32 składach w 16 województwach to 2280 zł za tonę, co oznacza wzrost o 52% rok do roku. Ogrzewanie domu pelletem to w tej chwili prawie 13 tysięcy złotych – mówi rzecznik PAS.
Na kolejnych miejscach pod względem wydatków plasują się gaz, węgiel oraz pompy ciepła.
– Kolejnym pod względem kosztów jest dom ogrzewany gazem – około 8700 złotych rocznie, czyli o około 4000 złotych taniej niż pellet. Stosunkowo niedrogim źródłem jest węgiel, bo to mniej więcej 7000 tysięcy złotych. Najtańsze są pompy ciepła: zależnie od typu koszty wahają się od 4700 do prawie 7200 złotych rocznie – wylicza Piotr Siergiej.
Główną przyczyną drastycznej podwyżki cen pelletu jest brak równowagi między produkcją a popytem.
– Ilość produkcyjna w Polsce po prostu nie nadąża za liczbą instalowanych kotłów. W programie „Czyste Powietrze” stanowią one 3/4 wszystkich aplikacji, podczas gdy pompy ciepła stanowią 1/4. Na ten moment mamy 450 tysięcy domów ogrzewanych kotłem pelletowym. Każde gospodarstwo kupuje około 4 ton pelletu, a my tyle w kraju nie wytwarzamy. Produkcja zależy od tego, co przerabiają tartaki i fabryki wyrobów z drewna. Do tego dochodzi konkurencja o surowiec z dużymi elektrociepłowniami oraz panika na rynku po podwyżkach z przełomu roku. Problem jest systemowy – wyjaśnia Piotr Siergiej.
Przewidywanie cen paliw w kolejnych latach wiąże się z dużym ryzykiem rynkowym.
– Mamy zapowiedzi Ministerstwa Energii dotyczące wdrażania agro-pelletu z resztek rolniczych czy importu surowca, co może w dłuższej perspektywie wyrównać popyt i podaż. Jednak surowce niepodlegające regulacjom rządowym ulegają wahaniom rynkowym. Ceny regulowane są znacznie bardziej stabilne. W ostatnim roku koszt ogrzewania pelletem wzrósł o 52%, węglem o 8%, podczas gdy dla pomp ciepła był to wzrost o 4%, a dla gazu o zaledwie 1,5% – zaznacza Piotr Siergiej.
Dokładne koszty ogrzewania własnego budynku można oszacować dzięki narzędzia przygotowanego przez Polski Alarm Smogowy. Kalkulator uwzględnia metraż, liczbę mieszkańców oraz poziom ocieplenia, a skorzystać z niego można bezpośrednio na stronie Polskiego Alarmu Smogowego.



2 godzin temu











