Serwery znajdujące się m.in. w Polsce wykorzystano podczas cyberataku na największą holenderską sieć supermarketów Albert Heijn – poinformował we wtorek nadawca publiczny NOS.
Jak ustalił NOS, powołując się na anonimowe źródła z branży cyberbezpieczeństwa, przestępcy wykorzystali serwery znajdujące się w czterech państwach, w tym w Polsce. Podejrzany ruch sieciowy został wykryty przez specjalistów Albert Heijn, którzy zdecydowali o prewencyjnym wyłączeniu części systemów informatycznych.
Nie wiadomo, do kogo należą serwery zlokalizowane w Polsce, gdzie dokładnie się znajdują ani jaką rolę odegrały w ataku. Nie ujawniono również ich adresów IP. NOS podkreśla, iż wykorzystanie infrastruktury na terytorium danego państwa nie oznacza, iż właśnie stamtąd działali cyberprzestępcy. Ruch internetowy można bowiem przekierowywać przez serwery w innych krajach.
Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Pim Takkenberg ocenił w rozmowie z NOS, iż holenderska sieć najwyraźniej zidentyfikowała infrastrukturę wykorzystywaną przez hakerów do penetracji systemów przedsiębiorstwa lub przygotowania kradzieży danych.
Albert Heijn przekazał informacje o wykrytych serwerach innym firmom, aby umożliwić im zabezpieczenie własnych systemów.
Według NOS śledztwo wskazuje również na możliwe wykorzystanie infrastruktury amerykańskiego oddziału koncernu Ahold Delhaize. Nie potwierdzono jednak, czy została ona wcześniej przejęta przez napastników.
Incydent, trwający od niedzieli, doprowadził do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu sieci. Niedostępne stały się strony internetowe i aplikacje, wstrzymano dostawy zakupów internetowych, a część centrów dystrybucyjnych przerwała pracę. W sklepach pojawiły się puste półki.
AB, PAP

4 godzin temu














